Poniedziałek 18 października 2021r. 
REKLAMA

Jan Talar – dobroczyńca pod pręgierzem

Tydzień temu przed Naczelnym Sądem Lekarskim w Warszawie stanął jeden z najznakomitszych polskich lekarzy – prof. Jan Talar – człowiek, który w ostatnim 30-leciu ocalił życie wielu ludziom, których nasz system lecznictwa skazał na śmierć.

O co go oskarżono? O to, że swoją wiedzę medyczną, dzięki której ratuje ludzi, ośmiela się otwarcie głosić, krytykując tym samym obowiązujące od 1968 roku „kryterium śmierci pnia mózgu”.

Śmierć mózgowa – mówi prof. Talar – uznawana za kryterium dopuszczające pobranie organów do transplantacji, nie istnieje. Dopóki bowiem pacjent, wspomagany aparaturą, oddycha i jego serce bije, mózg jego też pozostaje żywy.

Wszak tylko od żywych można pobrać organy do przeszczepu…

Niestety, dla większości współczesnych lekarzy ofiara wypadku w stanie śpiączki, zwłaszcza człowiek młody, stanowi przede wszystkim rezerwuar organów do przeszczepu. Dziś powszechnie wycięcie bijącego serca ofierze wypadku nazywa sią darem życia. Dzieje się to kosztem uśmiercenia człowieka, którego terapii zaniechano, by jego organy pozyskać dla innych. Któż dał lekarzom, których przysięga obliguje do ratowania życia, takie prawo?!

Jak wyjaśnia prof. Jan Talar, pod koniec lat 60. po pierwszej w świecie transplantacji serca (notabene nielegalnej, bo odwieczny kodeks etyki lekarskiej nakazuje ratować życie chorego do ostatka), na amerykańskim Uniwersytecie Harvarda komisja naukowców różnych dziedzin zaproponowała, że po 24 godzinach utrzymywania się u chorego stanu śpiączki… można uznać, że nastąpiła „śmierć pnia mózgu”. I cały świat medyczny bez dyskusji przyjął owo”harwardzkie” kryterium. Otwarto drogę do transplantacji serc. Pozostał jedynie problem zgody rodziny chorego.

Niemal 40 lat temu pacjentkę w śpiączce, skazaną na wycięcie organów, uratowała zwłoka rodziny w podpisaniu zgody na ich pobranie. Rodzicom wydawało się, że córka jednak oddycha i poprosili dyżurnego lekarza o rozstrzygnięcie wątpliwości. Tym lekarzem był na szczęście Jan Talar specjalizujący się w leczeniu ciężkich uszkodzeń mózgu. Już po kilku dniach intensywnych zabiegów wybudził dziewczynę ze śpiączki…

Pod koniec lat 90. potężne lobby transplantologiczne, by uniknąć podobnych sytuacji, przeforsowało przepis o tzw. domniemanej zgodzie ofiary na dawstwo. I odtąd już bliscy chorego muszą działać bardzo energicznie…

Kilka lat temu prof. Talar za wygłoszony na konferencji chirurgów wykład prezentujący własne doświadczenia w ratowaniu ludzi w ciężkich przypadkach śpiączki oraz poglądy na temat konwencji „harwardzkiej” został zwolniony z kliniki w Toruniu. Od kilku lat prowadzi niepubliczny zakład leczenia chorych z ciężkim urazem mózgu („Gołębi Dwór” pod Iławą). Sam fakt jednak, że prof, Talar wyrwał setki ludzi z objęć zaplanowanej przez system śmierci nie wystarcza, by obalić tezę o „śmierci pnia mózgu” wymyśloną 42 lata temu na Harvardzie. Czyżby więc głównym celem współczesnej medycyny nie było już ratowanie życia i zdrowia ludzi, lecz zysk?!

Prof. Talarowi nie pozwolono przed zawodowym sądem bronić swoich poglądów ani przedstawić świadectw ocalonych przezeń pacjentów. Sprawę odroczono o miesiąc, a walka o prawdę i życie wielu chorych wciąż trwa. ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Paweł
2021-10-17 20:08:23
Jak można nie przesłuchać osob wyratowanych?
Jonas
2021-09-24 09:31:09
Te negatywne komentarze to naprawdę jakieś lipne ! Starczy wejść na profil fb kliniki w Gołębim Dworze lub Neuronu w Bydgoszczy-dziesiątki ludzi tam uratowanych przez Profesora przebywało i dalei nowi przebywają !!! Tak samo jak i mój syn który dziki Talarowi żyje !!!
Spostrzegawczy.
2021-08-27 22:29:42
Pragnę zauważyć,że większość komentarzy negatywnych wymierzonych w prof. Jan Talara,powtarza się na wielu portalach internetowych,tam gdzie był wspomniany profesor Jan Talar.Zatem,wydaję się być oczywistym,że jest to sponsorowany atak,a tego typu komentarze pisane są na zamówienie.Brawa dla lobby transplantologicznego za czujność,wasze pieniądze nie poszły na darmo. Brawa dla prof.Talara,bo to dowód,jak bardzo się go obawiacie. Proszę pamiętać,że każdy przypadek Profesora jest udokumentowany!
Wojtek
2021-08-27 22:07:45
Widać,że nawet tu w komentarzach sięgają macki lobby translantologów. Przecież,każda leczona w Polsce osoba posiada dokumentacje medyczną,to nie ludzie duchy.Każde jedno życie uratowane przez prof. Jan Talara jest udokumentowane z imienia i nazwiska.Mało tego,osoby które przeżyły same dają świadectwo. Nikt nie może oskarżyć ich o kłamstwo bo mają pełną dokumentacje medyczną,wraz z dokumentem podpisanym przez pseudolekarzy,w którym zostali uśmierceni. Żyją,kończą studia, mają rodziny.
dr
2021-08-10 19:53:33
Każdy bijący pianę dla frajdy powie, że ma znajomych (tak jakby każdy miał co najmniej kilku kolegów po śmierci mózgu), których uratowano spod rąk transplantologów. Tylko jakoś brak nazwisk, dokumentacji medycznej, rzetelnych danych. Powiedzieć, że się jest lepszym niż reszta (tak jak to robi prof Talar) to każdy potrafi. Ciężej to udowodnić.
dr
2021-08-10 19:36:50
Śmierć mózgu i pnia mózgu jest faktem. Wystarczy o tym poczytać w fachowej literaturze niezależnie od autorów i kraju. Sęk w tym, że to wymaga czasu i wysiłku. A napisanie artykułu jak powyżej nie wymaga wysiłku, widać w nim po prostu starannie ubraną w ładne słowa i buńczuczne hasła ignorancję. Prof. Talar nigdy nie przedstawił w formie jakiejkolwiek publikacji dowodów na wyleczenia pacjenta z rzetelnie stwierdzoną śmiercią mózgu.
Waldek - świadectwo
2021-05-16 11:00:16
Dzisiejsza medycyna wydaje się być szczytem intelektu ludzkiej myśli. I wszelkie procedury medyczne opatre są na szybkiej proceduralnej selekcji i są dopasowane do obecnych możliwości ogółu intelektualistów. Natomiast wszyscy wybitni intelektualiści są terroryzowani i kasowani. Z perspektywy czasu wygląda to tak że obecnie świadomości medyczna tkwi w średniowieczu a Pan profesor jest gdzieś w renesansie dlatego nie bedzie obecnie tolerowany przez ogół medykow. Do czasu zmiany świadomości ogółu.
Waldek - świadectwo
2021-05-16 10:36:30
Profesor Talar uratował z rąk lobby translantologów mojego brata Pawła. Około 20 lat temu 6 na 7 profesorów uznało że ciało brata po poważnym wypadku komunikacyjnym nadaje tylko do transplantologii. Orzekli że z powodu zaniku funkcji mózgu nie ma sensu dalszego sztucznego podtrzymywania. W Bydgoszczy Pan Profesor wybudził Pawła z długiej śpiączki i przyczynił się do tego że człowiek po bardzo ciężkiej pracy nad sobą mógł wrócić do życia rodzinnego i dokończyć wychowanie dwójki dzieci. Nadal żyje
Tomasz I.
2021-04-13 11:23:58
Odniosę się tylko do komentarza osoby "marecki" . Jesteś, jak widać osobą z poważnym deficytem intelektualnym, współczuję. Ja akurat miałem prawdziwy kontakt z osobami uratowany, nawet zostaliśmy znajomymi. Tak jak ty pisać może tylko osoba bez wiedzy i empatii. Kretyn to mało powiedziane. Jakie przykłady osób? To nie menu w knajpie. Jak tak się chwalił z znajomościami to ty podaj przykłady niezadowolonych. Żal ci, że ktoś uczciwie pracuje i się ceni? Ja znam osobiście tego Człowieka i wiem, że potrafi przejechać pół Polski żeby zobaczyć stan chorego- za darmo!!! Konkludując- osoby, zawistne, bez sukcesów, zawsze będą chciały do swojego mięsnego poziomu sprowadzić ludzi, którzy ciężką pracą i wyrzeczenia doszli do czegoś, nie patrząc na kłody rzucane pod nogi. Wyjaśniam wszystkim czytającym- nie jestem konserwatystą, ani osobą religijną, mam poglądy ateistyczne. Jednak kiedy się patrzy czy słucha tego rodzaju idiotyzmów to nawet ten już poznany deficyt świadomości osób piszących trudno zaakceptować. Pozdrawiam. Proponuję weryfikację wiedzy, nie internet. To nie boli.
marecki
2021-02-26 20:15:10
Kogo ocalił, jeden konkretny przykład proszę... Człowiek, który żyruje na ludzkiej krzywdzie i wyciąga rękę po niemałą kasę. Miałem kontakt osobisty i z wieloma pacjentami pana "prof", nie znam nikogo, którym pomógł...
(_I_)
2020-09-10 00:47:22
Wójcicki-goń się! Nie do ciebie mówię, więc nie ty łachudro odpowiadaj. 2018-09-13 15:12:24 w podpisie @Jarun
Piotr Wójcicki
2020-09-08 20:19:07
Ludzie! Ratujta się! Doktory dzieci na organy kradnom!!!
fdg
2020-09-07 14:52:25
Brawo za obronę samotnego kowboja przeciw większości naukowców :)Ale redaktor jest konsekwentny, tęskni za PRL, kocha XIX-wieczny patriotyzm, nie znosi Unii i WHO, itp. itd. Ale gdy trzeba bronić mniejszości demokracji, rozsądku, prawdy, kultury, przed większością schamiałego PiS i jego elektoratem, to konsekwencji redaktorowi zabrakło...

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ