piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Czerwone maki pod Siekierkami

Czerwone maki pod Siekierkami

Wywietleń: 854

Dwa tygodnie temu prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w obchodach 72. rocznicy forsowania Odry w Siekierkach – jednej z najkrwawszych bitew I Armii Wojska Polskiego stoczonych w drodze na Berlin. Z tej okazji prezydent powiedział: „Nie można dzielić polskiej krwi przelanej za ojczyznę. Czy ze Wschodu, czy z Zachodu, ci żołnierze szli po to, by Polska była wolna – o nią walczyli i zginęli. Z ich krwi powstała Polska, która jest tu i teraz, dzisiaj! Nie byłoby jej tutaj, na tej ziemi, gdyby nie tamta przelana krew (…) I to że oni tędy przeszli, mogli za nimi przyjechać na tę ziemię ich rodacy, często po wypędzeniu ze swych domów na Wschodzie, by budować byt swych rodzin. Jak śpiewamy o Monte Cassino: ta ziemia do Polski należy, bo wolność krzyżami się mierzy. Także tymi krzyżami, które stoją wokół nas – prawie 2 tysiące krzyży, pod którymi leżą polscy żołnierze[ …] Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć poległym!”.

Myślę, że ten dobitny akt pamięci ogromna większość Polaków, szczególnie mieszkańców ziem zachodnich, powitała ze zrozumieniem i ulgą. Oto prawdziwa głowa państwa, myśląca o dziejach ojczystych ponad partyjnymi podziałami. I zdawało się, że każdy myślący Polak taką postawę zaakceptuje.

Niestety, młodsze pokolenie historyków, zdobywające swe naukowe laury w latach 90., kształtowało się w epoce pogardy dla całego dorobku 45 trudnych powojennych lat, część z nich (za sowite stypendia…) przyjęła nawet niemiecką wersję historii. To zarazem wychowankowie epoki nowej techniki komunikacji, zanurzeni w nurt multimedialnej inwazji, w której zanika stara sztuka formułowania myśli na papierze po uprzednim namyśle, za to rozwija się w szalonym tempie impulsywne, wręcz ekshibicjonistyczne rzucanie słów w przestrzeń publiczną na Facebooku i Twitterze. Celuje w tym niemająca żadnych językowych hamulców młódź, a z nią coraz śmielej rywalizuje pokolenie polityków „w okolicy pięćdziesiątki” – po obu stronach polskiego sporu o władzę.

Doniosły gest prezydenta Dudy – notabene pierwszej od 1989 roku głowy państwa goszczącej na uroczystości w Siekierkach nad Odrą! – zdawało się znakomicie godzący historię z wyzwaniami przyszłości, zyskał uznanie większości uczestników Twittera i Facebooka. Niestety, nie brakło też ostrych słów krytyki ze strony historyków związanych z IPN i publicystów. Była wśród nich wypowiedź nazywająca żołnierzy I Armii WP, poległych w boju z Niemcami – „bandytami”! Każde pokolenie chce zmienić świat – to naturalne. I w podobny sposób zamierza po swojemu napisać historię. Niestety, bez głębszej refleksji, jednostronnie, czyli po prostu fałszywie.

Próba uczynienia z polskich żołnierzy bandytów ma swoje źródło w niedostatku wiedzy. Otóż tam gdzie atakowała Armia Czerwona, na pierwszą linię wystawiano karne bataliony złożone z przestępców, za którymi szło NKWD. W dowodzonym w większości przez sowieckich oficerów Wojsku Polskim na czoło ataku dawano niepewnych politycznie, zwykle byłych partyzantów AK…

A zatem nigdy dość badań, studiów, rozważań, porównań, wątpliwości (!) nim wyda się sąd o historii. Zwłaszcza sąd krzywdzący tych, którzy polegli za Polskę. Bo oni już bronić się nie mogą. To obowiązek nie tylko historyka, ale przede wszystkim myślącego człowieka. Czy twitterowych ekwilibrystów na to stać?

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Odmieniec
– Prawda! Po tym co usłyszeliśmy. Nie jeden z nas – tu obecnych – zapewne zauważył Że nie tylko pod Monte Casino los wojny się ważył. Odra, w 45-tym, pod Siekierkami szeroko rozlała I tym samym sprzymierzeńcem niemieckim się stała. Zaś Polacy, co niemiecki opór przełamać musieli W jej nurtach masowo tonęli. Dwa tysiące żołnierzy pochłonął nurt Odry – zdradziecki. Zanim Żołnierz Polski przełamał opór niemiecki. Dziś Cmentarz Siekierkowski krzyżami się mieni. A głos – Za Wolną Polskę – dobywa się z ziemi. Pewnego razu, gdy cmentarz odwiedzałem Głos, klęczącej przy grobie niewiasty usłyszałem. Staruszka, łkając – Śpij syneczku, śpij żołnierzu – śpiewała. – Żałość w mym sercu wezbrała. Zapłakałem. Zapłakałem, nad losem żołnierza polskiego Od siedemdziesięciu lat tu spoczywającego. – Czy w spokoju? – Powiadają, że się w grobach przewracają. I to temu, że nie wszyscy Polacy, za polskich żołnierzy ich uznają. Jako, że z dziada, pradziada jestem Polakiem – zaapeluję! Czcijmy pamięć o spoczywających, na Siekierkowskim Cmentarzu Bo Oni – jak słyszeliśmy – swe, młode życie złożyli, na Ojczyzny Ołtarzu.
2018-04-23 20:13:58
Piotr Wójcicki
@niklot Nie wiem, czy ten "łaskawca" to do mnie, a jeśli tak, to zupełnie nie ten adres. Ja nie mam najmniejszych problemów z historią Szczecina
2017-05-21 19:16:16
Jakób
Po przeczytaniu tego felietonu, z którego "większą połową" się zgadzam, uświadomiłem sobie, co oznacza skrót IPN. Otóż jest to Instytut Propagowania Nieuctwa. I dlatego IPN należy jak najszybciej rozwiązać, gdyż nieuctwo połączone, w wielu wypadkach, ze złą wolą narobi w mentalności Polaków więcej szkody niż 45 lat tzw. Polski Ludowej. Co do "mniejszej połowy" to oczywiście bardzo dobrze, że prezydent RP podkreślił i przypomniał znaczenie krwi przelanej przez żołnierzy WP idących ze wschodu, jednak obecni podczas uroczystości weterani odnieśli wrażenie potraktowania ich instrumentalnie. Nie chciałbym odnieść wrażenia, że prezydent lansuje się wykorzystując takie obchody.
2017-05-19 00:52:43
niklot
Dziękuję łaskawco, że doceniłeś ludzi, którzy polegli - żebyś ty mógł mieszkać w polskim Szczecinie. Widzę cały tłumek pacanów którzy dąsają się i psioczą jakby łaskę robili, że tu mieszkają. A wynocha do siebie. Co, wasi dziadkowie przyjechali na szaber i zostali? A może walczyli o te ziemie? Ruki pa szwam.
2017-05-18 12:19:17
Piotr Wójcicki
Dobry tekst. Gdy red. Ławrynowicz pisze na tematy dotyczące przechodzenia Szczecina z rąk niemieckich w rosyjskie i polskie oraz o dzisiejszym traktowaniu tamtego okresu historii, to nie mam powodów z nim się nie zgadzać. Słowa prezydenta Dudy też ważne, rozsądne i podkreślające, to co najważniejsze w całej sprawie. O żołnierzach, którzy polegli forsując Odrę należy pamiętać nie słabiej niż o "wyklętych". Piszę to jako osoba, która na Dudę nie głosowała, i która na co dzień ocenia go negatywnie. Nie jestem jednak zacietrzewiony i umiem docenić słuszne działania osób, z którymi mi politycznie nie po drodze, dlatego też gest i słowa prezydenta doceniam.
2017-05-18 11:24:07
wujek Staszek
@TYaron -nie wysilaj się na forum, jak pies koło drzewka :-) Jedno szczeknięcie wystarczy.
2017-05-17 21:31:59
TYaron
@Jarun - HOGW !
2017-05-17 19:40:19
Jarun
Trudno dyskutować z ludźmi, którzy piszą w zależności od okoliczności, od tego kto rządzi i z czyjej miski dostają karmę. Takim dobitnym przykładem jest pomijanie bohaterstwa AK, a gloryfikacja "żołnierzy wyklętych. Piszą, bo chcą przypodobać się obecnej władzy, PiS-owi, a przede wszystkim prezesowi. Czym się różnią ci, co plują na groby polskich żołnierzy od tych, którzy mówili: "zapluty karzeł reakcji"? Z opluwającymi nie należy dyskutować, tylko walić ich w pysk. Inaczej rozbestwią się ścierwa.
2017-05-17 17:38:54

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu