sobota, 23 lutego 2019.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Cena równości

Cena równości

Wywietleń: 1064

Amerykański miliarder George Soros określany jest przez zwolenników mianem filantropa, a przez krytyków – cynicznego spekulanta. Ten wielki orędownik masowej migracji ludów Afryki i Azji do Europy w celu ostatecznego zniszczenia państw narodowych już w 1990 roku uznał, że Polacy powinni żyć z pracy rąk. Nie z kapitału, jak obywatele Zachodu. W ten sposób, wspólnie z Jeffreyem Sachsem i Leszkiem Balcerowiczem, wyznaczył niepodległej Polsce rolę kolonii światowych mocarstw.

Unia, a ściślej rządzące nią elity chcą nas zeuropeizować, ale pod jednym tylko względem – ideowym. Zalecają nam w sferze obyczajowej wręcz komunizm w stylu Gramsciego, czyli Sodomę i Gomorę przyodzianą w szaty niezbywalnych praw człowieka. Chcą nas osłabić, pozbawić jednej z niewielu przewag. Natomiast wszelka próba udoskonalenia polskiego prawa wedle standardów Zachodu czy usprawnienia gospodarki w myśl rozwiązań tam obowiązujących, spotykają się z potępieniem.*

Jednym z pomysłów rządu na skłonienie rozpanoszonych w Polsce zachodnich hipermarketów do podzielenia się zyskami – obecnie zręcznie kamuflowanymi – z państwem, jest słynny podatek handlowy, naliczany od obrotów. Projekt opracowano w pośpiechu już pod koniec 2015 roku. Po krytycznych uwagach Unii zmodyfikowano go w roku ubiegłym i czekano na zgodę Brukseli. Uniokraci właśnie go odrzucili, uzasadniając, że obciążając wielkie sieci, faworyzuje mniejsze (czytaj polskie) sklepy.

Tymczasem akurat w krajach „starej” Unii hipermarkety mają wiele ograniczeń, właśnie w interesie mniejszych konkurentów. M.in. nie wolno im wkraczać do centrów miast, jak to czynią w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Podobnie rozumują eurokraci na temat naszej reformy sądownictwa, protestując przeciw próbie upodobnienia polskiego systemu do standardów zachodnich. Słowem – przekonują nas: szanujcie takie sądy, jakie macie, zamiast próbować upodobnić je do naszych, poddanych demokratycznej kontroli obywateli. Inaczej mówiąc: nie rozpuszczajmy tubylców w kraju kolonialnym.

Postawieni pod ścianą przez unijnych dyrygentów możemy, jak sufluje nam „opozycja totalna” łasić się, udawać zgodę, próbować przekupić butnego nadzorcę, by ugrać co nieco… Np. głośnym szeptem zgodzić się na przyjęcie 50 imigrantów z Niemiec. Byle mieć spokój. Sęk w tym, że spokoju nam nie dadzą, póki narzuconej nam podrzędności nie zaakceptujemy.

Otóż nareszcie polskie władze, świadome, że każde ustępstwo wobec eurokołchozu będzie mnożyć naciski, rozpoczęły trudną grę o równość wszystkich członków Unii Europejskiej. A ponieważ Polska czyni to dziś nie samotnie, ale w sąsiedzkim czwórsojuszu byłych krajów „obozu socjalizmu”, ta walka ma szansę na powodzenie. Nastał bowiem czas, gdy pod presją kryzysu imigracyjnego wahadło światowych tendencji przechyla się w stronę wartości narodowych. Pomni doświadczeń historii, musimy jednak patrzeć uważnie na ręce nie tylko adwersarzom, ale również sojusznikom.

* wszak unijny wielkorządca Juncker broni postkomunistycznej formy polskiego sądownictwa, jak niegdyś caryca Katarzyna II strzegła liberum veto…

Komentarze

ps
Prezes Jarosław wie, że w Brukseli i na Zachodzie jak nie muszą, to z polskim rządem nie chcą rozmawiać, a jego nie cierpią. "Kto leży na dnie - ten niżej nie spadnie". Skończy się tym, że Polska nie wyjdzie z Unii Europejskiej tylko ją wywalą i pozbędą się tej "migreny".
2017-06-28 09:22:09
Jarun
Panie redaktorze jak się nie podoba, to chyba możemy wystąpić z Unii? Unia dla pisiorów jest obrzydliwa ale forsa z Unii im nie śmierdzi?!"Dobra zmiana" niczego w Polsce nie naprawiła. Teraz zamiast PO-PSL - to PiS "łoi kasę". 90 tys. wypłaty co miesiąc(dla jakieś miernoty) z państwowej kasy to normalka za bycie w PiS-ie. Dobra zmiana-tylko dla kogo? W sprawie Amber Gold nikogo nie posadzili i forsy nie odzyskali. Hance też mogą skoczyć na pukiel - bo nic na nią nie mają. Są bezsilni, dlatego wrzeszczą w reżymowej telewizji. Konus z Żoliborza zgromadził wokół siebie drużynę cieniasów i powsadzał ich na najważniejsze stołki w państwie. Oczywiście walą w bęben, trąbią ale grać nie potrafią i wiedzą, że są nikim, że bez prezesa i jego łaski nic nie znaczą. Widać po dwóch komisjach jakie to chłystki i miernoty. Niepoważne Państwo.
2017-06-28 08:04:23
kowal
Panie redaktorze szczesciu nalezy pomagać.Wyjasnie czy wyobraża Pan redaktor sobie że w Singapurze corocznie kazdy dorosły obywatel kupuje w dniu swieta narodowego flage swojego kraju za 100 dolarów sztuka dobrowolnie. Dystrybutorem .włascicielem i beneficjentem ze sprzedazy flag jest towarzystwo kulturalne tańca lokalnego,ktore jest załozone przez partie ludzi pracy i produkuje corocznie 400 mln dolarow funduszy i może dlatego partia pracy rzadzi bez przerwy juz 40 lat.Pomysł singapurski to dwójki obywatelskie.Gdyby w Polsce poprzec sport motocyklowy to oczekuje ze Lidl jako pierwzsy złodziej podatkowy zamknie swoje sklepy a ci co zostana dobrowolnie zaplaca i podatek i sposoring na zespoły taneczne i na sport motorowy.jesli tego pan nie uczyni zrobi to nastepna władza i bedzie rzadzic przez 40 lat.Bo taka jest demokracja.
2017-06-27 07:25:47
fdsuyf
Nie, nie, odeślijcie go emeryturę, z dala od mediów...
2017-06-26 11:09:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu