niedziela, 18 listopada 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Bez sentymentu

Bez sentymentu

Wywietleń: 907

Moi znajomi, dawni szczecinianie, co kilka lat odwiedzający gród Gryfa, już nie odnajdują miejsc sentymentalnych, budujących legendę miasta ich młodości. Nawet takich jak słynne na całą Polskę kino „Kosmos”. Dawny placyk – popularne miejsce spotkań – jakiś niedopieczony architekt bezceremonialnie zabudował koszmarnym techno-blokiem. Charakterystyczna mozaika, choć odnowiona i zakonserwowana i na swoim miejscu, jest zgoła niewidoczna.

Szczecin, jak cała Polska, zmienia się w myśl nowych mód i obsesji (gąszcz ścieżek rowerowych). Kolejne pokolenia – co jest naturalne – kształtują miasto wedle własnych potrzeb. Rzecz w tym, że budując nowe i usuwając stare, myślący gospodarz dba o zachowanie tego, co dobrze się sprawdziło przez lata i nabrało cech wizytówki miasta.

W Szczecinie – rzec by można – pokolenie władające miastem nie ma sentymentów ani wspomnień sięgających głębiej niż kilkanaście lat wstecz. To niedostatek młodości, korygowany zwykle edukacją lub biegiem lat. Szczeciński gospodarz jakby nigdy nie patrzył wstecz. W latach 60. i 70. – w epoce rozkwitu miasta jako największego portu na Bałtyku, obok legendarnej „Bajki”, potem „Kaskady”, popularność zyskała „klimatyczna” kawiarnia w hotelu „Piast”, mieszcząca się w budynku eklektycznym, harmonijnie zamykającym pl. Zwycięstwa. Jeszcze parę lat temu w siedzibie dawnego „Piasta” miał się rozgościć hotel „Hilton”. Tymczasem właśnie poszedł chyr, że stare mury „Piasta” takiej inwestycji nie wytrzymają i trzeba je rozebrać. – Ktoś chce tu postawić nowy hipermarket i miasto rozważa ofertę… – zawyrokował znajomy ze śródmieścia. Oby się mylił.

Być może złożony przez dwa społeczne stowarzyszenia wniosek o wpisanie „Piasta” na listę zabytków każe ekspertom dokładniej zbadać stare mury…

Niestety, większość nowych obiektów wznoszonych w Szczecinie – zwłaszcza dzieł tutejszych architektów (przykład – biurowce przy Bramie Portowej) – raczej szpeci miasto. Więc może by tak zrobić pauzę – poczekać na renesans gustu i talentu. Zważywszy przemienność stylów i mód, może te wartości wnieść nowa generacja architektów.

Warto natomiast zadbać o to, co tworzy historyczną tkankę miasta – zabytki ocalałe z wojny oraz miejsca, które kojarzą się z polskim – już 73-letnim – etapem rozwoju Szczecina. Niemal pół wieku z tego okresu to czas Polski Ludowej – ostentacyjnie pogardzany przez pokolenie karierowiczów ostatniego dwudziestolecia. Niepomnych, że właśnie w tamtych PRL-owskich latach ukształtowała się tu, na ziemi poddanej ponadtrzystuletniej germanizacji, polska kultura splatająca tradycje wszystkich stron odrodzonej sto lat temu Rzeczypospolitej, w tym utraconych na zawsze Kresów Wschodnich.

A spoiwem były nie tylko marce, grudnie i sierpnie, ale przede wszystkim życie codzienne tamtych czasów, o którego jaśniejszych chwilach przypomnieć nam mogą różne zakątki rodzinnego miasta. Ot, takie jak Różanka czy niedawno ekshumowane „Sorrento”.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

do @ dowarościowanego
".. że nazwałem cię ciotą...".... To pani "do czytania" każe bluzgać?..Tak uczą na US?...P.S. wyjaśnij chamie jak poznajesz "ciotę"?
2018-03-21 23:46:52
minona atoic
Zapomniałeś(aś:), że nazwałem cię ciotą ...zakompleksiony erudyto :-)
2018-03-20 23:31:27
do @ dowarościowanego
"...gdybyś czytał na bieżąco panią prof. E. Kołodziejek".....Ja nie "czytam panią", ja czytam co pani napisała lub będę czytał co pani napisze....P.S. - jaki jest Twój "nickk" tchórzliwy anonimie..."Gula Tobie skacze i ręce się "trzensom", cyt. "to tchórzliwego anonima"
2018-03-20 18:48:59
to tchórzliwego anonima
Ty skończyłeś erudyto" na pierwszej podstawówki, gdybyś czytał na bieżąco panią prof. E. Kołodziejek tobyś tłuku-nieuku wiedział/ała :-)(cioto), że piszemy: szczecinianin, szczecinianie.
2018-03-20 13:59:23
do @ dowarościowanego
Polacy, Rosjanie, Czeczeńcy, Niemcy i Szczecinianie (na końcu). Tłuku, o tym uczy pani w pierwszej klasie.
2018-03-20 13:28:29
do niedowarościowanego
i urodziła takiego głąba jak ty tchórzliwy anonimie :-) A mogą być teraźniejsi szczecinianie ?
2018-03-20 10:16:02
".. dawni szczecinianie,.."
- pani od polskiego była w ciąży?
2018-03-20 08:45:46
Jarun
Architekci "nie czują miasta" i tworzą nie dla mieszkańców, tylko swoje najczęściej chore wizje...bo jest kasa z Unii, więc tanio, szybko, byle jak. "Uśmiechnięty Piotruś" przyklepie wszystko, największą chałę, np. betonowy koszmarek nazywany Przełomami czy filharmonię, kolejny gniot nie pasujący do starej zabudowy. To, że się gryzie ten blaszany hangar z otoczeniem - to nie przeszkadzało miejskiemu architektowi bez zmysłu poczucia piękna.
2018-03-20 04:31:25
TZ.
Za zasłonięcie kina Kosmos ktoś powinien pójść siedzieć. Podobnie jak za zabudowanie dachami kamienic pięknego widoku na szczecinski port z tarasu zamkowego. Bez żartów, to dla wizerunku miasta straty nie do powetowania. Ale tak to jest, gdy rządy nad miastem oddaje się na wiele lat człowiekowi o mentalności handlarza. Sprzedaje każdy metr kwadratowy, za nic mając inne wartości oprócz kasy. A tak przy okazji - dlaczego Kosmos nie jest znów normalnym kinem? W Warszawie są dziesiątki takich normalnych kin. Multikina są na obrzeżach, w Śródmieściu rządzą normalne kina, ktore mają duże powodzenie. W Szczecinie z normalnych pozostał tylko Pionier, a i tak pewnie dlatego, że zabytek.
2018-03-19 20:49:58
Mirek
Tak, tak, wspomnień czar. Były takie ulice: Wielka, Jedności Narodowej, komu te nazwy przeszkadzały?
2018-03-19 15:51:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu