Piątek 07 października 2022r. 
REKLAMA

„Żywioł” ciągle pod lupą. Co było w feralnej butelce?

Data publikacji: 2016-10-10 15:12
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:17
„Żywioł” ciągle pod lupą. Co było w feralnej butelce?
Fot. Anna Gniazdowska  

Po dwóch tygodniach od fatalnego incydentu ciągle nie wiadomo, jakie dwie „obce” substancje znajdowały się w wodzie mineralnej Żywiec Żywioł, która to poparzyła jednego z mieszkańców Bolesławca na Dolnym Śląsku. Danych dotyczących wyników analizy zawartości feralnej butelki nie zna nawet prokuratura w Bolesławcu, która prowadzi postępowanie w tej sprawie. Woda – przypomnijmy – była wyprodukowana w rozlewni Żywca w Mirosławcu w Zachodniopomorskiem.

Od zastępcy prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej w Bolesławcu dowiedzieliśmy się, że wodę z butelki zabezpieczonej po incydencie, w wyniku którego poparzeniu uległ jeden z mieszkańców tego miasta, ciągle bada Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra  Jana Sehna w Krakowie. Na pytanie, kiedy mogą być znane wyniki, prokurator odpowiedział, że powinny być one opublikowane najpóźniej w ciągu miesiąca.

Rzeczniczka prasowa Żywca Zdroju Martyna Węgrzyn poinformowała nas natomiast, że wyniki kontroli, w tym badania jakości próbek wody z Mirosławca, potwierdzają, że „po stronie producenta nie stwierdzono jakichkolwiek naruszeń norm”. Także Powiatowa Państwowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Wałczu po kontroli w zakładzie w Mirosławcu, gdzie rozlewana jest woda Żywiec Żywioł, nie stwierdziła nieprawidłowości. Okazało się, że wszystkie badania, w tym także badania mikrobiologiczne, odpowiadają normom.

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu rzeczniczka Żywca Zdroju ujawniła, że w butelce wody Żywioł, która poparzyła mieszkańca Bolesławca znaleziono trzy substancje „obce”. Jedną z nich miał być alkohol. Dwóch pozostałych – nie ujawniono. M. Wegrzyn powiedziała jedynie, że substancje te nie są używane w zakładzie w Mirosławcu. ©℗

(r.c.)

Fot. Anna Gniazdowska

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Może ktoś na produkcji się zemścił...
2016-10-11 15:16:16
Może ktoś na produkcji się zemścił...
Jest zamieszanie i o to chodzi
2016-10-11 11:32:03
Spada sprzedaż, konkurencja zaciera ręce a tak naprawdę Gościowi pomyliły się butelki z wodą... OGNISTĄ.
Oszustwo stulecia!
2016-10-10 18:11:26
Bagienne wody,czerpane w Mirosławcu pod Wałczem,są wciskane ludziom jako"górska,żródlana woda" >ŻYWIEC< z Żywca na Podkarpaciu... Katolicki kraj, katolicka moralnośc...

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA