Poszukiwana od czwartku puma, którą widziano co najmniej kilkukrotnie w lasach w gminie Polanów, została złapana i przewieziona do tymczasowego bezpiecznego miejsca – przekazał PAP w poniedziałek Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
Wiórek zaznaczył, że aktualnie może jedynie potwierdzić odłowienie pumy i jej pobyt w miejscu tymczasowym. Szczegółowy komunikat w tej sprawie gmina ma wydać po południu.
Ze źródeł PAP zbliżonych do służb zaangażowanych w poszukiwania drapieżnika, wynika, że zwierzę w niedzielę przyszło ponownie w okolicę miejsca, gdzie było wcześniej widziane, w okolicach wsi Karsinka.
Około godz. 16-17 została złapana. Oddane do niej zostały strzały ze środkiem usypiającym. Gdy zasnęła, została przetransportowana do specjalistycznej klatki i odwieziona w bezpieczne miejsce tymczasowe. To, w którym zamieszka docelowo, jest aktualnie ustalane.
Na pumę 7 lipca natknął się w lasach w okolicy Karsinki i Rekowa myśliwy. Nagrał ją dwukrotnie z bardzo bliskiej odległości. Krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. Kilka godzin później puma podeszła pod ambonę, w której był myśliwy. Wtedy nagrał ją ponownie.
O tym incydencie myśliwy powiadomił Nadleśnictwo Manowo, przekazał nagrania i dokładną lokalizację miejsca, w którym zauważył pumę. Leśnicy poinformowali Urząd Miejski w Polanowie - na terenie tej gminy zwierzę zostało zauważone. Burmistrz wydał komunikat z prośbą o niewchodzenie do lasu w okolicach Karsinki i Rekowa oraz na tereny przyległe i powołaniu Gminnego Sztabu Kryzysowego.
W czwartek 8 lipca rozpoczęły się poszukiwania drapieżnika, by jak najszybciej zlokalizować i odłowić zwierzę. Gmina w tym celu nawiązała współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmująca się odławianiem dzikich zwierząt. W akcję zaangażowały się także Lasy Państwowe – rozstawione zostały fotopułapki w lasach, gdzie może przebywać puma i zwiększono liczbę patroli straży leśnej.
O sytuacji powiadomione były wszystkie sołectwa gminy Polanów, o zagrożeniu wiedziały także sąsiednie gmina Bobolice i Manowo.
Polanowscy urzędnicy, zanim umieścili na gminnym Facebooku komunikat ostrzegający mieszkańców przed pumą, by mieć pewność, że o te zwierzę chodzi, skonsultowali się w tej kwestii badaczami z Instytutu Biologii Ssaków PAN.
To nie pierwsze poszukiwania drapieżnego kota w lasach w Zachodniopomorskiem. Pod koniec stycznia br. gmina Będzino ostrzegała mieszkańców po zgłoszeniu od sołtyski przed pumą bądź gepardem, którego fotopułapka wiele tygodni wcześniej uchwyciła w kompleksie leśnym w Strachominie. Wówczas drapieżnika nie zlokalizowano i nie odłowiono.