czwartek, 05 grudnia 2019.
Strona główna > Wiadomości > Zatruło się kilkanaście osób. Dopalacze na wokandzie

Zatruło się kilkanaście osób. Dopalacze na wokandzie

Zatruło się kilkanaście osób. Dopalacze na wokandzie
Data publikacji: 2019-07-17 16:02
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-26 12:50
Wywietleń: 1370 403168

- Oni chcą zrzucić na mnie, co i od kogo kupili, te substancje - zapewniał sąd mężczyzna oskarżony o rozprowadzania dopalaczy, którymi zatruło się kilkanaście osób. Do tego głośnego zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku w Trzebiatowie.

W środę w szczecińskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces 19-letniego mieszkańca Trzebiatowa oskarżonego o rozprowadzanie dopalaczy. W czerwcu ubiegłego roku w wyniku ich zażycia do szpitali trafiło 16 osób. Aleksander N. został wtedy tymczasowo aresztowany. Kara ta nadal jest wobec niego stosowana. Prokuratura przedstawiła mu dwa zarzuty: wprowadzenie do obrotu szkodliwych substancji psychoaktywnych, które przekazał pokrzywdzonym, co doprowadziło do zatrucia ich organizmów i hospitalizacji, oraz rozprowadzania narkotyków.

- Przyznaję się, że udostępniłem dopalacze trzem osobom. Natomiast nie przyznaję się, abym komukolwiek udostępniał jakieś narkotyki - stwierdził Aleksander N.

Według jego wyjaśnień dopalacze znalazł i zamówił w Internecie.

- Chciałem spróbować tych środków. Zamówiłem dla siebie 25 gramów. Zapłaciłem za nie 320 złotych. Gdybym chciał coś z tym zrobić dalej, to bym zamówił większą ilość. Kiedy je otrzymałem, pojawił się u mnie znajomy. Chciał spróbować takiego środka. Udzieliłem mu go nieodpłatnie u mnie w domu. Potem wyszedł. Kiedy po kilkunastu minutach opuściłem dom, przy bramie stał samochód znajomego z nim w środku. Miał jakieś drgawki. Zadzwoniłem po karetkę. Przyjechała i zabrała go do szpitala. Ja spanikowałem i to, co kupiłem, wyrzuciłem do rowu melioracyjnego. Nie pamiętam okoliczności, w jakich udzieliłem tych środków dwóm innym osobom. Pozostałe 13 osób kojarzę, jesteśmy z małej miejscowości. Nie wiem, w jaki sposób weszły w posiadanie tych środków. Ja się z nimi nie kontaktowałem - mówił oskarżony.

- Niektóre z tych osób zeznają, że to pan udzielił im tych środków. Dlaczego? - pytał sędzia Paweł Balcerowicz, przewodniczący składu sędziowskiego.

- Jak mnie zatrzymano, wybuchła afera. Oni chcą zrzucić na mnie, co i od kogo kupili, te substancje. Nie wiem, jaki interes mieli, aby mnie pomówić - przekonywał oskarżony.

- Czyli to był zbieg okoliczności, że w tym samym czasie kilka osób zatruło się substancjami o tym samym składzie chemicznym? - nie ustępował sędzia.

- Nie potrafię tego wyjaśnić - stwierdził Aleksander N.

W środę swoje zeznania zaczęli składać świadkowie - osoby, które zatruły się dopalaczami i trafiły do szpitali. ©℗

(dar)

Fot. PAP/Marcin Bielecki

Komentarze

Na zdrowy rozum
Zatruć to sie można lodami .Osoba kupująca dopalacze jest świadoma swojego wyboru i konsekwencji.Zatrute osoby powinny dostać wysoką karę grzywny i zwrócić koszty leczenia
2019-07-17 17:35:48
czytam
Debile , zrodzone z debili biorą w dziób / pysk/ GÓWNO i jeszcze za to płacą ?
2019-07-17 16:21:12

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pomaszerowali w imię ekologii

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy powinno się zakazać sprzedaży małych wódek tzw. małpek?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie