We wtorkowy wieczór - przed godziną 22:00 - koszalińscy policjanci odebrali telefon od zaniepokojonej rodziny, która nie mogła nawiązać kontaktu ze swoimi bliskimi. Zdaniem zgłaszających powinni oni przebywać w mieszkaniu jednego z budynków przy ul. Wyspiańskiego.
Pod wskazany adres wysłano patrol. Przybyli na miejsce funkcjonariusze starali się dostać do mieszkania, pukając do niego. Nikt im jednak zza zamkniętych drzwi nie odpowiadał. Na pomoc wezwano straż pożarną.
Wejście siłowe do lokalu okazało się jednak niepotrzebne, bo w pewnym momencie drzwi zostały odryglowane przez znajdującego się wewnątrz, jak się okazało, 53-latka. Zaprowadził on mundurowych do pokoju, w którym leżały zwłoki 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Ich ciała nosiły liczne ślady ran kłutych i ciętych.
Na miejsce wezwano prokuratora i policyjnych techników. 53-latek został zatrzymany. Odkryte w mieszkaniu zwłoki zabezpieczono do badań sekcyjnych, co ma pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny śmierci zamordowanych.
Śledczy starają się ustalić jaki był przebieg zdarzeń. Policja na razie nie podaje szczegółów, także w kwestii ewentualnego pokrewieństwa 53-latka z zamordowanymi. Nie ujawnia też w jakim stanie psychicznym był zatrzymany.©℗
(pw)