czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > W Kołobrzegu „Solidarność” łupi kierowców

W Kołobrzegu „Solidarność” łupi kierowców

W Kołobrzegu „Solidarność” łupi kierowców
Data publikacji: 2016-02-02 12:41
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:17
Wywietleń: 1871 115547

Tuż przy kołobrzeskim molo jest „słynny” hotel „Bałtyk”, który należy do Związku Zawodowego Solidarność i zasłynął tym, że wypoczywał tu z wielką pompą sam szef związku Piotr Duda, co ujawniła „niewłaściwa prasa”.

To dla niego i jego kumpli wybudowano na dachu apartamenty z jakuzzi i innymi bajerami, co przywódcom związkowym się oczywiście należało za ich ciężką pracę za kilkanaście tys. zł miesięcznie.

Personel „Bałtyku” pracuje w większości na „śmieciówkach”, posiłki nie są już gotowane na miejscu, a dowożone, co odczuwają goście. Tu właśnie przyjeżdżają na rekonwalescencję kuracjusze sanatoryjni m.in. z NFZ (baza rehabilitacyjna jest na wysokim poziomie - to trzeba przyznać).

Na terenie ośrodka jest potężny parking, ale przeraża cena za zaparkowanie auta: 29 zł dziennie, co jest zwyczajnym zdzierstwem w biały dzień - jak nam powiedzieli goście. Niegdyś płacono za 24 dni 120, a dziś trzeba wydać 700 zł. - Aby „Solidarność” rosła w siłę, a ludzie parkowali auta gdzie indziej i taniej! - mówią złośliwcy i pracownicy „Bałtyku”. Nic dziwnego, że parking jest pusty.

Przy okazji: tablica reklamująca (stojąca tuż przy promenadzie spacerowej) chociażby kriokomorę w ośrodku jest brudna i nieczytelna, a z tyłu ośrodka (pod basenami jakuzzi) leży pełno starych liści i śmieci. Tego dyrekcja ośrodka nie widzi?

Tekst i fot. Mirosław Kwiatkowski

Więcej obserwacji z Kołobrzegu we wtorkowym „Kurierze Szczecińskim” i e-wydaniu z 2 lutego 2016 r.

Na zdjęciu: Hotel „Duda-Bałtyk”, gdzie na najwyższym piętrze wypoczywał w jacuzzi szef Solidarności razem z rodziną. Jemu jedzenie gotowano, kuracjuszom sanatoryjnym dowozi się catering. A miało być lepiej…

Komentarze

Kiedyś...
...gdy byłem jeszcze w miarę młodym, "Solidarność"miało kształt i smak sztandaru chwały i nadziei zwycięstwa. Dziś mam 74 lata i "solidarność" rożnych dudów brzmi i wygląda jak wiecheć słomy, ze zdeptanych chodaków mego pradziadka, gdy go kozacy pędzili, w ramach "branki", w carskie "sałdaty"...
2016-02-02 16:52:17
Bodek
Ktoś musi za tego nieroba zapłacić .A najłatwiej ściągnąć z kierowców
2016-02-02 16:20:27

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”