We wtorek 6 stycznia ulicami Szczecina przeszedł uroczysty Orszak Trzech Króli. Procesja wyruszyła spod szczecińskiego magistratu, przeszła al. Jana Pawła II i zakończyła się na placu Adamowicza, gdzie przygotowano poczęstunek dla najmłodszych. Mimo silnego mrozu w pochodzie wzięło udział kilka tysięcy osób. Tegoroczny Orszak Trzech Króli
Archidiecezja Szczecińsko-Kamieńska już od kilku dni zachęcała da udziału w orszaku mieszkańców Szczecina i przyjezdnych. Szczególny apel na stronie archidiecezji skierowany został do dzieci, "aby na tegoroczny Orszak przebrały się za anioły - niech inni widzą ilu aniołów mieszka w Szczecinie!". Tak też się stało; mimo dotkliwego zimna, dzieci w tym roku, także w przebraniach aniołów, było naprawdę dużo.
Orszak wyruszył z placu Armii Krajowej około godziny 12.20. Na placu przez ponad godzinę zbierali się uczestnicy wydarzenia. Około południa głos zabrał arcybiskup metropolita Szczecińsko-Kamieński ks. Wiesław Śmigiel oraz prezydent Szczecina Piotr Krzystek, którzy złożyli życzenia świąteczne tak uczestnikom orszaku, jak i mieszkańcom Szczecina.
Święta Bożego Narodzenia to święta rodzinne, święta miłości, kiedy Chrystus przychodzi do każdego domu, to czas przebaczania. Czas bliskości między ludźmi. Myślę, że w tych niełatwych czasach wszyscy potrzebujemy nadziei. Każdy boryka się z różnymi problemami, ma swoje troski. A ten czas świąteczny daje nam siłę, byśmy mogli to wszystko przezwyciężyć. Życzę wam wszystkim, byśmy mogli być razem, byśmy mogli się wzajemnie wspierać - powiedział Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.
Następnie dzieci z dwóch szczecińskich szkół podstawowych (z prawobrzeża i lewobrzeża) odśpiewały kolędy i przedstawiły pierwszą scenę jasełek.
Wśród uczestników orszaku nie brakowało postaci w interesujących historycznych strojach, za którymi kryje się ciekawa historia.
- Jesteśmy Kawalerami Orderu Św. Stanisława Biskupa Męczennika, który ustanowił nasz król Stanisław August Poniatowski, król Polski i Litwy dla szlachty - mówią Tadeusz Szumowski i jego towarzysz pan Sapieszko.
Dla uczestników Orszak Trzech Króli ma przede wszystkim wymiar religijny. Jest to jednak również okazja do zamanifestowania wspólnoty i przywiązania do tradycji sięgającej czasów średniowiecza.
- Święto Trzech Króli to wielkie święto katolickie, chrześcijańskie. Chcemy pokazać , że jesteśmy życzliwi dla innych i że Jezus Chrystus jest naszym Panem - mówi jedna z uczestniczek wydarzenia.
Podczas przemarszu ulicami miasta śpiewano kolędy, pastorałki i piosenki związane z czasem świąt. Wielu zgromadzonych miało na głowach tekturowe korony w różnych kolorach. Byli i tacy, którzy nosili okazałe, specjalnie przygotowane na tę okazję korony. W orszaku szły dzieci grające na skrzypcach. Na czele jechali także trzej królowie na rowerach z miejskiego systemu rowerowego.
Finał na placu Adamowicza zwieńczyła druga scena jasełek. Tam właśnie odbyła się inscenizacja Hołdu Trzech Króli.
Tegoroczny Orszak miał także wymiar charytatywny.; zbierano pieniądze dla Sióstr Albertynek, które prowadzą dom dla chorych.
(CK)