Szczury przyczyniły się do powstania zapadliska i zamknięcia ul. Emilii Plater w Szczecinie. Po kilku dniach prac naprawczych droga zostanie częściowo otwarta dla ruchu. Jak informuje ZWiK, gryzonie stworzyły w tym rejonie rozbudowaną sieć tuneli i gniazd, co doprowadziło do osłabienia gruntu pod jezdnią.
We wtorek 2 czerwca po południu kierowcy ponownie będą mogli korzystać z ul. Emilii Plater na odcinku pomiędzy ul. Miedzianą a ul. Firlika. Po wykonaniu niezbędnych prac naprawczych ruch zostanie przywrócony w układzie połówkowym i jednokierunkowym w stronę ul. Firlika.
Przypomnijmy, że 29 maja ulicę zamknięto z powodu nieszczelnego kanału ogólnospławnego oraz pustej przestrzeni, która powstała pod nawierzchnią. Ze względów bezpieczeństwa konieczne było całkowite wyłączenie tego fragmentu drogi z ruchu.
Jak poinformowała we wtorek Hanna Pieczyńska, rzeczniczka Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie, przyczyną problemu nie była wada konstrukcyjna ani zużycie infrastruktury.
- Bezpośrednią przyczyną uszkodzeń okazała się niezwykle intensywna bytność szczurów - mówi. - Gryzonie stworzyły w tej okolicy rozbudowaną sieć gniazd i tuneli. Ponadto zwierzęta wygryzły uszczelki na połączeniach rur.
Kluczowym momentem było zerwanie asfaltu w tym rejonie. Zdjęcie wierzchniej warstwy drogi ujawniło rozpulchniony grunt, który był już mocno osłabiony przez szczurze korytarze. To gwałtownie przyspieszyło proces wymywania ziemi i doprowadziło do powstania widocznego zapadliska.
- Informujemy, że we wtorek po południu ruch zostanie przywrócony zgodnie z tymczasową organizacją ruchu - zapowiada Hanna Pieczyńska. - Nasze zespoły będą kontynuować prace diagnostyczne w rejonie zapadliska. Musimy mieć absolutną pewność, że w sąsiednich sekcjach kanalizacji ogólnospławnej nie występują podobne uszkodzenia spowodowane przez gryzonie. Dziękujemy mieszkańcom za cierpliwość, a kierowców prosimy o zachowanie ostrożności i zwracanie uwagi na tymczasowe oznakowanie.
(K)