Władze Kołobrzegu nie lekceważą zagrożenia czyhającego na wschodzie i nie siedzą z założonymi rękami. Starają się znaleźć miejsca, w których w czasie ewentualnych bombardowań mogliby się schronić jego mieszkańcy.
Ostatnio postanowiono zlecić ekspertom sprawdzenie piwnic w budynkach przy Jedności Narodowej oraz Ostrobramskiej. Tam części podziemne budynków mają odpowiednio 380 i 350 mkw. Pod uwagę brane są też podziemia zabytkowej Sali Rycerskiej, w których funkcjonuje obecnie klub muzyczny. Powierzchnia tych podziemi, którą można by ewentualnie wykorzystać, to 450 mkw. Ekspertyzy mają nie tylko ocenić jakość stropów, ale również odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób przystosować i wyposażyć pomieszczenia, aby mogły one służyć ochronie ludności.
To nie pierwszy przegląd, zlokalizowanych na terenie miasta obiektów, które mogą stanowić schronienie w czasie zagrożenia. W czerwcu przeprowadzono ocenę kilku innych budynków, w tym siedziby Zarządu Portu Morskiego, sanatorium MSWiA, Regionalnego Centrum Kultury oraz siedziby Miejskiego Zakładu Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska, a także dwóch kołobrzeskich podstawówek. ©℗
(pw)