Wtorek, 07 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Piwnica udająca schron. Certyfikat „bezpieczeństwa” załatwia sprawę

Data publikacji: 07 lipca 2026 r. 21:39
Ostatnia aktualizacja: 07 lipca 2026 r. 21:39
Piwnica udająca schron. Certyfikat „bezpieczeństwa” załatwia sprawę
Nowy budynek przy ul. Podgórnej w Szczecinie zapewnia mieszkańcom tak zwane miejsce ukrycia. To coś więcej niż kojarzymy ze słowem - schron. Na zdjęciu - budowa przy Podgórnej. Fot. Maria PULAREK  

Niektórzy deweloperzy reklamują podziemia nowych budynków jako bezpieczne schronienie, w rozmowach pada słowo schron, na ścianie wisi certyfikat. W rzeczywistości jednak jest to najczęściej zwykła piwnica z nieco mocniejszym stropem. Okazuje się, że polskie przepisy pozwalają już dziś wbudować w nowy blok mieszkalny prawdziwy schron na poziomie tych, w jakich chronią się Finowie, za dopłatą rzędu 2 proc. ceny mieszkania w przeliczeniu na osobę. Okazuje się jednak, że zamiast schronu można oferować klientom - poczucie bezpieczeństwa za dużo mniejszą cenę.

REKLAMA

- Najpierw był greenwashing. Teraz mamy safetywashing - komentuje Piotr Jarosz, przedsiębiorca i ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa.

Słowo greenwashing weszło do języka, bo nazwało coś, co każdy z nas zna ze sklepowej półki. Firma umieszcza na opakowaniu zielony listek, klient kupuje produkt w przekonaniu, że jest przyjazny środowisku i nikt przy tym nie kłamie wprost. Cały trik polega na tym, że kupujący nie wie. co ten listek naprawdę oznacza, a czego nie obejmuje.

Od kilkunastu miesięcy, odkąd weszły w życie nowe przepisy o

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 69% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 07-07-2026

(CK)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA