Mieszkańcy Sowna, w gm. Stargard od lat domagają się utwardzenia pobocza przy drodze powiatowej. Mieszkańcy obawiają się, ze zwiększenie zakresu prac mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa spowoduje przesuniecie inwestycji w czasie.
– Lata opowieści o ogromnych kosztach przebudowy naszej drogi okupiliśmy wieloma wypadkami drogowymi i sytuacjami zagrażającymi naszemu życiu – mówiła na ostatniej sesji powiatowej reprezentująca mieszkańców Katarzyna Król. – Zebraliśmy ponad 200 podpisów pod petycją o wprowadzenie rozwiązań zaradczych. Otrzymaliśmy zapewnienie znalezienia rozwiązania. 22 sierpnia ub. zostało nam przedłożone: 1,8 m długości utwardzonego pobocza o szerokości 2 metrów. Pierwotnie miało to kosztować 362 tys. zł. Połowę kosztów deklarowała pokryć gmina Stargard. Tymczasem okazało się, że pochłonie ponad 680 tys. zł. Rozumiem, że można czegoś nie doszacować, nie przewidzieć, ale żeby pomylić się prawie o 100 procent?.
Mieszkańcy są zaniepokojeni, bo boją się, że gm. Stargard wycofa się z deklaracji pokrycia połowy kosztów, skoro wzrosły tak znacznie.
– Można było im powiedzieć, że nie wiadomo, ile to będzie kosztowało, a padła kwota, która potem wzrosła dwukrotnie – komentuje sytuację Mariusz Malec z Klubu KO.
– Jak coś robicie, umawiacie się na coś, obiecujecie mieszkańcom, to to róbcie, a nie świecicie potem oczami – krytykuje sytuację radny Damian Maligłówka z Klubu PiS.
Jacek Mysiorek, członek zarządu powiatu stargardzkiego tłumaczy, że ze względów bezpieczeństwa konieczne było zaplanowanie dodatkowych prac, w tym m.in. budowy przejścia dla pieszych czy montaż słupków.
– Po konsultacjach z projektantem, że potrzebne są przejścia przez ulicę, a na zakrętach słupki, by samochody nie rozjeżdżały pobocza, zleciliśmy wykonanie projektu i wyszła taka kwota – odpowiada Mysiorek. – Chcemy to zadanie w tym roku realizować.
Dodał, że Patrycja Gross, wójt gminy Stargard deklarowała, że gmina sfinansuje połowę zadania bez względu na to, jaka będzie jego wartość.
– Jako radni powinniśmy brać przede wszystkim pod uwagę bezpieczeństwo mieszkańców – komentuje spór Michał Bodek, radny Klubu KO. – Myślę, że wszyscy przychylą się do tego, by zrealizować tę inwestycję w zakresie bezpiecznym, nawet jeśli będzie dwukrotnie droższa, a nie tylko by była zrobiona. Odbieram wystąpienie mieszkanki Sowna, jakby mieszkańcy chcieli, byśmy zrealizowali inwestycję jak najszybciej, nawet tanim kosztem. Jak zarząd mówi, że zostanie ona zrealizowana w tym roku, to ja zarządowi wierze.
– Jest deklaracja zarządu o chęci wykonania projektu w tym roku i to jest najważniejsze – komentuje Sławomir Rutkowski, radny KO.
– W przetargu może się okazać, że zamówienie będzie miało jeszcze inną kwotę – dodaje mówił Zdzisław Rygiel, przewodniczący RPS. – Takie sytuacje, to nie jest nic nadzwyczajnego.
Procedura przetargowa na wykonanie remontu w Sownie ma ruszyć na wiosnę. Przedstawiciele powiatu dodają, że w tym roku powiat złoży łącznie wnioski o dofinansowanie 8 inwestycji w 6 gminach.
– Zarzuty, że nic nie robimy są niezasadne – komentuje zarzuty opozycyjnych radnych Jacek Mysiorek. ©℗
(w)