Władysław i Wiesława Mizgierd:
– Uważamy, że w Polsce powinny obowiązywać ograniczenia w korzystaniu z mediów społecznościowych przez osoby małoletnie. Dzieci są dziś przebodźcowane informacjami z Internetu, często kosztem książek. Coraz częściej czerpią wiedzę z sieci, zamiast z literatury. Widzimy, jak postępują w tej kwestii nasze wnuki, które pozdrawiamy za pośrednictwem „Kuriera Szczecińskiego”. Naszym zdaniem dostęp do mediów społecznościowych powinien być zakazany co najmniej do 15. roku życia.
Małgorzata Wal:
– Zdecydowanie uważam, że należy wprowadzić ograniczenia w korzystaniu z mediów społecznościowych dla osób do 15. roku życia. W moim odczuciu portale te działają uzależniająco i sprawiają, że dla młodych ludzi życie wirtualne staje się ważniejsze niż realne relacje i bezpośrednia komunikacja. Wystarczy spojrzeć na autobusy czy pociągi, gdzie większość osób wpatruje się w telefony. To niepokojące zjawisko, dlatego dobrze, że Australia wprowadziła taki zakaz, który u nas mógłby zostać poddany pod referendum.
Oskar Możejko:
– Uważam, że zakaz do 15. roku życia jest nieco przesadzony, bo w mojej ocenie granica zdecydowanego zakazu powinna wynosić 12–13 lat. Piętnastolatek potrafi już analizować treści i odróżniać to, co rozsądne, od tego, co niewłaściwe. Wiem, że podobne rozwiązanie wprowadzono w Australii, choć nie mam wiedzy, jak wpłynęło ono na bezpieczeństwo młodych osób. Nie ulega jednak wątpliwości, że media społecznościowe powinny być zdecydowanie filtrowane dla osób małoletnich, szczególnie w zakresie treści pornograficznych, hejtu oraz bywa, że przemocy. Mówię to jako osoba od tego roku pełnoletnia, ale wciąż bardzo młoda.
Artur Konior z synami:
– Uważam, że taki zakaz powinien wejść w życie i że dzieci oraz młodzież do 15. roku życia nie powinny korzystać z portali społecznościowych. Media te mogą być niebezpieczne dla rozwoju psychicznego, m.in. z powodu hejtu i innych zagrożeń w sieci i portalach społecznościowych. Sam mam dorastających synów oraz dorosłą już córkę i razem z żoną czasami obawiamy się o ich bezpieczeństwo w sieci. Dlatego jako rodzice stawiamy na rozmowę, co uważamy za kluczowe. ©℗
Tekst i fot. Jarosław BZOWY