Administratorzy portów jachtowych wystawiają w tym sezonie słone rachunki. Za sezon, bez wodowania, trzeba już płacić – za najbardziej standardowy jacht do 8 metrów długości – od 3,9 tys. zł do nawet 7 tys. zł rocznie. Tam, gdzie jest taniej, miejsc postojowych nie ma od dawna. Tanio nie będzie też w sezonie letnim. Jeden dzień postoju przy kei gościnnej to około 70 zł dla średniej wielkości jachtu, 8-9 m.
Oczywiście są też mariny nieco tańsze. Jedna z trzech przystani jachtowych w Stepnicy na Kanale Młyńskim oferuje postój przy swoim nabrzeżu w cenie 65 złotych za dobę. W ciągu roku cena podskoczyła o 10 zł.
W Marinie Wapnica doba dla jachtu 8 m długości kosztuje tylko 50 zł. Jest jednak „ale”. Do tego dodać trzeba 7 zł za prysznic i 12 zł za prąd. Sanitariaty są na szczęście bezpłatne.
W niektórych marinach nieoficjalnie już rozpoczął się sezon żeglarski. Nieoficjalnie, bo wraz z wodowaniem jachtów; zbiorowo, lub indywidualnie. Oficjalne inauguracje sezonu żeglarskiego to maj – czerwiec.
– Za 8-metrowy jacht zapłacę w tym sezonie ponad 5 tys. złotych. Ceny w Marinie Pogoń w Szczecinie nie są jeszcze tak wysokie jak w niektórych innych portach jachtowych – mówi nasz rozmówca z SEJK Pogoń w Szczecinie. – Do kosztów trzeba jednak doliczyć spory wydatek na wodowanie. To kolejne kilkaset złotych – dodaje.
Oprócz tego doliczyć należy koszty przygotowania jachtów do sezonu. Tu trudno jednak wskazać nawet rząd wielkości wydatków. Wszystko zależy od stanu jachtów i planów oraz portfela armatorów.
Jednocześnie z przygotowaniami, które prowadzą armatorzy, trwają prace przed sezonem w samych marinach. Koszty utrzymania przystani, łącznie z inwestycjami, wpływają na rachunki armatorów. Podobnie jak rosnące ceny energii elektrycznej.
Za średniej wielkości jacht trzeba w Marinie Pogoń zapłacić około 5150 złotych za sezon. A do tego 450 zł za wodowanie, które odbywa się na tej przystani z użyciem dźwigu stacjonarnego, który od lat jest do dyspozycji żeglarzy.
Jeszcze wyższe ceny oferuje przystań Marina Dąbie; tam za porównywalną jednostkę (8 m) w sezonie zapłacić trzeba już aż 7 tys. złotych.
Najtaniej jest w porcie jachtowym w Lubczynie. Tam za sezon za jacht o długości 8 m administrator wystawi rachunek z kwotą około – 3,5 tys. złotych. Wolnych miejsc w Lubczynie nie ma od lat.
Podobne ceny oferuje przystań w Nowym Warpnie (3,9 tys. zł rocznie za jacht do 8 m). Tu problemem może dla niektórych armatorów okazać się odległość od Szczecina. Za dobę przy kei gościnnej trzeba już tu jednak zapłacić 80 zł.
Tanio już było w Trzebieży. Roczny postój dla ośmiometrowej jednostki to 7000 zł. ©℗
Karol CIEPLIŃSKI