Środa 28 lipca 2021r. 
REKLAMA

Przyszli na żurek i szczepienie [GALERIA]

Data publikacji: 2021-07-22 22:04
Ostatnia aktualizacja: 2021-07-23 23:09
Przyszli na żurek i szczepienie
Fot. Dariusz Gorajski  

Na placu Tobruckim w Szczecinie w czwartek 22 lipca umożliwiono szczepienia przeciwko covid-19 osobom doświadczających bezdomności. Akcję zorganizowali wolontariusze czwartkowych Spotkań przy zupie wspólnie z Centrum Medycznym Dobra. Przyszło wielu chętnych.

Co czwartek na placu na osoby bezdomne i wszystkich potrzebujących czekają wolontariusze z ciepłą zupą, kawą, ciastem. Tym razem serwowano żurek. Kto chciał, w przygotowanym do tego namiocie mógł skorzystać ze szczepień jednodawkowym preparatem firmy Johnson & Johnson. Z tej możliwości skorzystało wiele osób, m.in. pan Tomasz.

- Chorowałem na covid, szczepię się, bo wiem jak to smakuje i nie chcę tej choroby przechodzić jeszcze raz - przyznał 49-latek. - Mam trudną życiową sytuację, straciłem dach nad głową, mieszkam u kolegi, który mi pomógł, podał rękę. Do tej pory nie miałem możliwości, by się zaszczepić. A że przychodzę tu co tydzień na zupę i dziś jest taka akcja, z chęcią dołączę. Są medycy, wszystko odbywa się w bezpiecznych i przyjemnych warunkach.

Pani Dominika jest w ciąży. W sierpniu urodzi dziecko, od piątku zamieszka w ośrodku dla samotnych matek. 

- Będzie potrzebny test na covid, albo szczepienie - mówi. - Na drzwiach Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie zobaczyłam ogłoszenie o organizowanej tu akcji. Korzystam z okazji.

W wypełnianiu kwestionariuszy przed szczepieniem pomagali wolontariusze.

- Ci, którzy chcą się zaczepić, podchodzą do tego pozytywnie - mówiła pani Barbara. - Ale są i tacy, którzy mają wątpliwości, myślą, że nie mogą przyjąć szczepionki, bo mają astmę, bo przechodzili już covid. Wiedza pomaga, dlatego rozmawiamy, rozwiewamy wątpliwości, na miejscu są medycy, którzy służą pomocą. Cieszę się, że mogę tu być. Myślę, że takie akcje są potrzebne w wielu miejscach, nie tylko dla osób w kryzysie bezdomności.

Wśród nieprzekonanych do szczepień był m.in. pan Jacek. Twierdzi, że nie ma żadnej pandemii, a koronawirus to zwykła grypa.

- Nie boję się i nie chcę żadnych szczepionek - mówił, zajadając żurek. - Ja się czuję zdrowo.

Anna Gniazdowska

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Wyznaczyc termin...!
2021-07-23 23:06:19
A Ci ktorzy: Odmawiaja dzisiaj przyjecia Szczepionek / to zachowac odpowiednia Dokumentacje... / i w przypadku pozniejszego Zachorowania na Covida 19 - 22 niech zaplaca "dodatkowo" za opoznione Leczenie... !!!
Helikopter z Misia
2021-07-23 21:13:56
Bravo Pan Jacek ! Zupę zjadł a eksperymentalnego preparatu nie przyjął. Módlmy się za Panią Dominikę i jej dziecko.
@Rozum
2021-07-23 16:50:41
Jeszcze gorzej kuszą hulajnogami i kasą . Totolotek szczepionkowy .
los
2021-07-23 12:41:29
Pożyteczna inicjatywa. Ludzie - ludziom:))
Michał
2021-07-23 09:31:45
dopóty ludzie nie zaczną myśleć dopóki nic się nie zmieni, jedni będą się szczypać a drudzy jeździć po pijaku i zabijać ludzi
Marek Siedlce
2021-07-23 06:36:39
Ozdrowieniec to kto ? Czemu i ich szczepia !?!? Kazdy kto stracił smak i węch to ozdrowieniec.
Rozum
2021-07-23 02:16:33
Jeden Jacek widzi co się dzieje... Co za podlość kusić ludzi na szczepienie jedzeniem...

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ