Do nietypowej sytuacji doszło w Dobrzanach, pow. stargardzki. Kobieta wezwana na tamtejszy posterunek policji w celu złożenia wyjaśnień w sprawie kolizji drogowej, przyjechała na miejsce samochodem. Problem w tym, że była pod wpływem alkoholu.
Policjanci z posterunku w Dobrzanach prowadzili czynności w sprawie zdarzenia drogowego, do którego doszło wcześniej. Kierująca samochodem marki Mercedes podczas wyjazdu z parkingu doprowadziła do kolizji z pojazdem typu microcar, po czym odjechała z miejsca zdarzenia.
– Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela auta oraz osobę, która w chwili kolizji siedziała za kierownicą – informuje asp. Wojciech Jędrych, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Było to możliwe dzięki analizie nagrań z monitoringu oraz pracy dzielnicowych. Kobieta została wezwana na posterunek w celu złożenia wyjaśnień.
Gdy jednak stawiła się na miejscu, policjanci wyczuli od niej zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 0,47 mg alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się więc, że na komisariat przyjechała samochodem, będąc pod wpływem napojów wyskokowych.
W związku z tym wobec kobiety wszczęto postępowanie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Funkcjonariusze zatrzymali jej także prawo jazdy.
To jednak nie był koniec problemów kierującej. Policjanci ustalili, że pojazd, którym przyjechała na posterunek, nie posiadał ważnej polisy OC. W tej sprawie sporządzono dokumentację, która trafi do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
– Prowadzenie pojazdu po alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego – przypomina policja. – Jeśli piliśmy alkohol, nie wsiadajmy za kierownicę. ©℗
(w)