Sobota 23 października 2021r. 
REKLAMA

Pomóż(my) pomagać zwierzętom

Data publikacji: 2020-04-12 10:55
Ostatnia aktualizacja: 2020-04-15 09:34
Pomóż(my) pomagać zwierzętom
Fundacja "Ratujmy Ptaki" pomaga na miarę sił i środków w ośrodku przy ul. Szafera. Ostatnio trafiło pod jego opiekę 11 małych ptaków śpiewających, które zimowały w Szczecinie. Rannych głównie po zderzeniu z szybami okiennymi. Fot. Fundacja Ratujmy Ptaki  

Sytuacja jest wyjątkowa. Przede wszystkim dla ludzi. Natomiast zwierzęta cierpią i potrzebują pomocy tak samo, jak przed nastaniem pandemii. Teraz jednak zarówno dotarcie do nich, jak i ratowanie zdają się trudniejsze niż kiedykolwiek.

Do szczecińskiej Fundacji „Ratujmy Ptaki” codziennie ktoś dzwoni szukając pomocy dla rannych fruwaków. Niedawno ktoś dowiózł grubodzioba z połamanym skrzydłem, a wcześniej – zebrane w karton 32 dzwońce z pewnego stada, które rozbiło się o szklaną ścianę jednego z biurowców w centrum Szczecina.

Szczególny czas

– Teraz najczęściej trafiają do mnie małe śpiewające ptaki, które zimowały w Szczecinie: zięby, kosy, grubodzioby i właśnie dzwońce. Ranne głównie w następstwie zderzeń z okiennymi szybami i szklanymi ścianami biurowców. Mam ich pod opieką 11 – mówi Zofia Brzozowska, prowadząca fundację oraz ośrodek rehabilitacji dzikich ptaków przy ul. Szafera. – Chociaż każdorazowa wyprawa do weterynarza obecnie jest wyzwaniem, to oczywiście pomagam. Tyle że w ograniczonym zakresie, na jaki pozwala mój azyl, czyli pokój o powierzchni 14 mkw., jaki przeznaczyłam na ratowanie ptaków we własnym mieszkaniu. Latem może być udostępniony również balkon, ale obecnie – ze względu na niską temperaturę – to nie jest możliwe.

Pomoc w tym szczególnym czasie wymaga też wyjątkowych zabezpieczeń. Dlatego p. Zofia ustaliła zasadę unikania dłuższego kontaktu podczas odbierania chorego zwierzęcia.

– Dzwoniących proszę o przygotowanie na kartce informacji zarówno dotyczącej miejsca znalezienia ptaka, jak również tego czy i czym był karmiony. Także o podanie numeru telefonu, abym w razie potrzeby mogła zadzwonić i dopytać o inne dodatkowe informacje na temat dostarczonego zwierzęcia – mówi.

Otwarci na pomoc

Nieustająco pomagają również inspektorzy i wolontariusze szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Podobnie jak lecznica TOZ przy ul. Beyzyma.

– Podejmujemy interwencje w przypadkach złego traktowania zwierząt – mówi Karolina Winter-Zielińska, prezeska TOZ w Szczecinie. – Choćby wczoraj z podszczecińskiej Rurzycy dowieźliśmy do naszej lecznicy Puszka, który od dłuższego czasu błąkał się po okolicy. Zaniedbany, chory, z poważnymi zmianami skórnymi i nieleczonym złamaniem przedniej łapki. Niestety, nie da się jej uratować. Już wdrożyliśmy leczenie, czeka go zabieg, rehabilitacja i będziemy dla niego szukać nowego domu. Jak dla pozostałych naszych podopiecznych, głównie psów i kotów, które polecamy do adopcji. Nie odebraliśmy szansy na nowe domy zwierzętom w potrzebie.

Podobnie jak pomocy w zabiegach sterylizacji i leczeniu wolno żyjących kotów, jak też weterynaryjnej – domowym zwierzętom właścicielskim. Choć ta ostatnia bywa też szczególnym wyzwaniem w stanie pandemii: pod opiekę TOZ właśnie trafił z os. Bukowego pierwszy pies od rodziny objętej kwarantanną. Chory, wymagający diagnostyki i leczenia ambulatoryjnego.

Morze potrzeb

Zarówno Fundacja „Ratujmy Ptaki”, jak i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami – oraz np. Stowarzyszenie „Zwierzęcy Telefon Zaufania” – jako nieliczne ze szczecińskich i działających w sferze prozwierzęcej posiadają status Organizacji Pożytku Publicznego. Dzięki czemu – o czym warto pamiętać – można je wesprzeć także 1 procentem z podatku. Choć to ledwie kropla w morzu potrzeb, to jednak bardzo ważna.

– Ratujemy zwierzęta wyłącznie dzięki wsparciu darczyńców. Nie jesteśmy na garnuszku państwa. Każda przekazana nam złotówka ma wielką moc pomagania – przekonuje Zofia Brzozowska.

Jej „Ratujmy Ptaki” znalazła się na krótkiej liście lokalnych organizacji charytatywnych, jakie można wesprzeć nawet robiąc zakupy w Rossmannie: stacjonarnie lub online, byle z aplikacją tej sieci (każda wydana złotówka jest przeliczana na punkt i zasila konto wybranej organizacji). Na jakiej w ub. roku był „Zwierzęcy Telefon Zaufania”, a na której w przyszłym roku wreszcie powinno się pojawić TOZ. Towarzystwo w tym roku wprawdzie zyska dodatkowe wsparcie w formie specjalistycznego wyposażenia swej lecznicy za sprawą Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego, jednak straciło ważnego beneficjenta w „Maratonie Makulaturowym – zamieniamy papier na leki”, bo ze współorganizacji owej szlachetnej akcji wycofał się Remondis.

– Dlatego będziemy organizowali biegi charytatywne, oczywiście gdy tylko sytuacja na to pozwoli, aby pozyskać dodatkowe środki na pomaganie zwierzętom w potrzebie – zapowiada prez. Karolina Winter-Zielińska. – Ubiegłoroczne edycje biegów przyniosły nam wiele radości i satysfakcji, a też pozwoliły w dużej mierze na sfinansowanie zakupu nowego TOZobusa. Za co jesteśmy ogromnie wdzięczni darczyńcom i dziękujemy w imieniu naszych podopiecznych.

* * *

Pomagają tym, którzy sami o ratunek nie zdołają prosić: skrzywdzonym przez los i ludzi zwierzętom. Można wesprzeć te organizacje w szlachetnym działaniu. W każdej formie: od wolontariatu, przez wsparcie materialne i finansowe, po przekazanie 1 procentu. Co ważne nie tylko od święta. ©℗

Arleta NALEWAJKO

Fot. Fundacja "Ratujmy Ptaki"

Na zdjęciu: Fundacja "Ratujmy Ptaki" pomaga na miarę sił i środków w ośrodku przy ul. Szafera. Ostatnio trafiło pod jego opiekę 11 małych ptaków śpiewających, które zimowały w Szczecinie. Rannych głównie po zderzeniu z szybami okiennymi.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

😊
2020-04-12 12:13:29
Swietni ludzie!
szacunek
2020-04-12 11:31:14
Szacunek dla tych LUDZI za wielkie SERCE i EMPATIĘ. Wielkie dzięki.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ