Obniżenie VAT na paliwa grzewcze, energię elektryczną i ciepło zaproponowali politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w Szczecinie. Przekonywali, że nadchodząca zima będzie kosztowna dla mieszkańców, a za wysokie ceny odpowiada rząd Donalda Tuska. Mówili także o wydatkach szczecińskiego samorządu i podwyżkach cen ciepła w Gryfinie.
Poseł PiS Artur Szałabawka powiedział, że pellet podrożał o ponad 60 proc., a węgiel o ponad 30 proc. Sytuację skomentował hasłem: „Tusk równa się drożyzna”. Przedstawił też propozycję obniżenia VAT do 8 proc. na węgiel, pellet i olej opałowy oraz do 5 proc. na energię elektryczną i ciepło. Koszty zmian miałyby zostać pokryte z podatku od nadmiernych zysków. Szałabawka mówił, że za rządów PiS dodatek węglowy wynosił 3000 zł, a dopłaty do innych rodzajów opału – 2000 zł. Przywołał również podwyżkę cen ciepła w Gryfinie, która – według jego słów – od 1 września wyniosła 37,6 proc. Wiązał ją ze zmianami w Elektrowni Dolna Odra i przechodzeniem od bloków węglowych do gazowych.
Poseł Dariusz Matecki nawiązał do plakatów z hasłem „PiS równa się drożyzna”, wykorzystywanych w czasie poprzednich rządów. Pytał, czy mieszkańcy mogą nimi zapłacić za ogrzewanie i paliwo. Przypomniał też obietnicę benzyny po 5,19 zł za litr i krytykował obecne ceny.
– Czy ludzie mają się najeść tymi plakatami, czy mają za nie zapłacić za ogrzewanie, gaz i paliwo? – mówił.
Wymieniał także polityków Koalicji Obywatelskiej, pytając: „Gdzie jest pan Marchewka? Gdzie jest pan Łącki? Gdzie jest Nitras?”.
Agnieszka Kurzawa przekonywała, że proponowane zmiany mogłyby przynieść gospodarstwom domowym od 250 do 350 zł oszczędności na ogrzewaniu, a na rachunkach za prąd – kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Zwracała uwagę, że prognozowana waloryzacja emerytur i rent w 2027 roku ma wynieść 3,5 proc.
– Jak emeryci i renciści mają odkładać pieniądze na ogrzewanie? Nie będzie ich stać na codzienne życie, będą oszczędzać każdą złotówkę na żywności i podstawowych potrzebach, żeby opłacić rachunki – mówiła.
Radna Julia Szałabawka wymieniła podwyżki opłat za odpady, podatku od nieruchomości, bilety komunikacji miejskiej i parkowanie w Szczecinie.
– Mam wrażenie, że najłatwiejszą odpowiedzią na wszystkie problemy finansowe, nie tylko na poziomie państwa, ale też samorządu, jest sięganie do kieszeni naszych mieszkańców – stwierdziła.©℗
(dg)