sobota, 26 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Ośmiorniczki utulą maluchy

Ośmiorniczki utulą maluchy

Ośmiorniczki utulą maluchy
Data publikacji: 2016-06-23 18:17
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:31
Wywietleń: 677 140374

Są mięciutkie, kolorowe, pachną mamą i mają ukoić wcześniaki leżące w inkubatorach. To ośmiorniczki – bawełniane maskotki, które trafią do Kliniki Patologii Noworodka szpitala na szczecińskich Pomorzanach. Szpital włączył się do akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”.

Pomysł zrodził się w Danii i szybko przyjął się w innych krajach Europy. Maskotki robione są na szydełku ze 100% proc. bawełny, bez żadnych domieszek i są wielkości dłoni dorosłej osoby. Główki mają wypełnione silikonowymi kulkami, stosowanymi w sprzęcie medycznym. Robione są przez wolontariuszy, którzy podarowują je oddziałom noworodkowym. Ośmiorniczki mają przypominać dzieciom czas spędzony w brzuszku mamy – kiedy często bawią się pępowiną.

- Gdy przychodzą zbyt wcześnie na świat, często muszą przebywać w cieplarce – w warunkach, które są dla nich obce, nieznane, często stresujące. Odnóża ośmiorniczki przypominają pępowinę. Dzieci łapią za nie i uspokajają się, nie chwytają już za sprzęt, do którego muszą być podłączone w inkubatorze, nie ciągną za kabelki. I do tego pachną mama – mówi dr hab. n. med. Beata Łoniewska, lek. kierująca Kliniką Patologii Noworodka Specjalistycznego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie.
Zanim jednak maskotki zostaną włożone do inkubatorów, muszą zostać wyprane w odpowiednich warunkach i wysterylizowane. Potem trafiają do mamy, która trzymając je przy sobie „oddaje” im swój zapach. Pachnąca mamą ośmiorniczka wędruje do maluszka w cieplarce.

- Wprawdzie nie ma dowodów naukowych, że takie działania przynoszą wymierny, medyczny efekt u wcześniaków, ale po obserwacji dzieci widać, że się uspokajają. Jeśli ma to pomóc maleństwom odnaleźć się w sterylnych warunkach inkubatora i szybciej wracać do zdrowia, to warto spróbować - dodaje dr Łoniewska.

Swoją inkubatorową ośmiorniczkę przy wyjściu ze szpitala dziecko dostanie na własność i zabierze ze sobą do domu.

(z)

Na zdjęciu: pachnące mamami maskotki wędrują do maluszków w cieplarce.

 

 

Komentarze

Tylko, żeby maluchom nie nuciły ch.... d.... i kamieni kupa.
.
2016-06-23 18:20:14

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”