Piątek, 09 października 2026 r. 
REKLAMA

Morsy wróciły nad Miedwie. Dla niektórych był to pierwszy raz

Data publikacji: 07 października 2026 r. 23:38
Ostatnia aktualizacja: 07 października 2026 r. 23:38
Morsy wróciły nad Miedwie. Dla niektórych był to pierwszy raz
Miedwianie zawsze bawią się wyśmienicie.  

Kolorowa rozgrzewka, wspólne wejście do wody i sporo nowych twarzy. Tak wyglądała inauguracja kolejnego sezonu morsowania Miedwianie – Stargardzkiego Klubu Morsów. W sobotę, 3 bm., nad Miedwiem spotkali się doświadczeni klubowicze oraz osoby, które dopiero postanowiły spróbować zimnych kąpieli.

REKLAMA

Zanim grupa weszła do jeziora, uczestnicy rozpoczęli spotkanie od energicznej rozgrzewki. Było głośno, kolorowo i przede wszystkim wesoło. Organizatorzy zadbali również o powitanie członków honorowych klubu. Wśród nich znaleźli się Zbigniew Trypuć oraz Małgorzata Korczyk, która po przerwie ponownie dołączyła do morsowania. Brawami witano 9 nowych osób.

Potem przyszedł czas na kąpiel. Morsy wspólnie ruszyły w stronę Miedwia, rozpoczynając kolejny sezon zimowych spotkań. Dla części uczestników była to jednak zupełnie nowa przygoda.

– Koleżanka, która jest w klubie, zachwalała, że jest fajnie, że jest świetna atmosfera i fajni ludzie. Jeszcze nigdy nie morsowałam, dziś będzie mój debiut – mówiła pani Marta przed zanurzeniem się w wodach Miedwia.

Klub z każdym sezonem przyciąga kolejne osoby. Obecnie Miedwianie zrzeszają ponad 120 członków. W sobotniej inauguracji uczestniczyły także dzieci.

Przed klubowiczami teraz wiele kolejnych spotkań.

– Przed nami 78 wyjazdów i kąpieli, klub się rozrasta, każdego roku przyjmujemy nowych członków – mówi Sławomir Stańczyk, prezes stargardzkiego klubu.

Sobotnia kąpiel była więc dopiero początkiem sezonu. Przed Miedwianami kolejne wejścia do wody, wspólne wyjazdy i spotkania. Dla nowych osób inauguracja była natomiast okazją do sprawdzenia, jak smakuje morsowanie w Miedwiu.

– Fajnie było, czułam mrowienie w nogach – mówiła pani Patrycja, która do Miedwia weszła razem z córką Oliwią.

Po kąpieli był czas na integrację. Na uczestników czekały kiełbaski z grilla i zabawa. ©℗

Tekst i fot. Wioletta MORDASIEWICZ

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA