Wtorek, 06 października 2026 r. 
REKLAMA

Dwuletni Liam znów musi lecieć do Rosji na operację oczu

Data publikacji: 06 października 2026 r. 14:42
Ostatnia aktualizacja: 06 października 2026 r. 14:42
Dwuletni Liam znów musi lecieć do Rosji na operację oczu
Pan Adrian i pani Karolina z Liamem na festynie na os. Pyrzyckim.  

Liam Cyganowski ze Stargardu 23 października leci z rodzicami do Rosji na kolejną operację oczu. Brakuje 80 tys. zł.

REKLAMA

– Ta operacja to dla niego jedyny ratunek – mówi pani Karolina, mama chłopca. – Na całym świecie nie ma takiej możliwości, by go leczyć. Synek urodził się z uszkodzoną przysadką mózgową przednią. Ratunek i szansa na poprawę są, musimy z niej skorzystać.

Gdy Liam miał 6 tygodni, trafił do szpitala z wysoką gorączką. Rodzice myśleli, że to zwykła infekcja. Badania pokazały, że to coś znacznie poważniejszego.

– Usłyszeliśmy diagnozy, które na zawsze odmieniły nasze życie; dysplazja przegrodowo-oczna, niedorozwój przysadki mózgowej, moczówka prosta oraz liczne zaburzenia hormonalne – wyliczają rodzice. – Dowiedzieliśmy się, że nasz synek praktycznie nie widzi i reaguje jedynie na bardzo silne światło. W jednej chwili runęły wszystkie nasze marzenia o beztroskim dzieciństwie naszego synka. Trudno opisać ból rodzica, który słyszy, że jego dziecko może nigdy nie zobaczyć twarzy mamy, taty, rodzeństwa ani otaczającego go świata.

Jak opowiadają, od dnia, w którym usłyszeli diagnozę życie podporządkowali walce o zdrowie Liamka. Każdy dzień to rehabilitacja, ćwiczenia, wizyty u specjalistów, kolejne badania i nieustanna nadzieja, że uda się zrobić choćby najmniejszy krok do przodu.

– Liam pozostaje pod opieką okulistów, endokrynologów, neurologów, neurologopedy, fizjoterapeutów oraz terapeutów wzroku – czytamy w opisie zbiórki, zorganizowanej na platformie pomagam.pl. – Z powodu moczówki prostej wymaga również stałego leczenia i przyjmowania leków, których dostępność w Polsce jest bardzo ograniczona. Większość konsultacji, badań i rehabilitacji finansujemy prywatnie, ponieważ czas ma dla naszego synka ogromne znaczenie. Po wielu konsultacjach i rozmowach zdecydowaliśmy się na leczenie w specjalistycznej klinice w Ufie. To była jedna z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu. Dzięki wsparciu wielu dobrych ludzi udało nam się wyjechać na pierwszą operację. Później wróciliśmy tam po raz drugi. Każdy wyjazd oznaczał dziesiątki godzin podróży, ogromny stres, kolejne badania i wielką nadzieję, że robimy wszystko, co tylko możliwe dla naszego dziecka.

Dzisiaj Liamek ma już za sobą dwie operacje oczu. Nasza walka jednak jeszcze się nie zakończyła.

Lekarze zalecili bowiem kolejną operację, która będzie kontynuacją dotychczasowego leczenia. Potrzebne są pieniądze nie tylko operację, ale również na codzienną rehabilitację, terapię wzroku, specjalistyczne leczenie oraz konsultacje lekarskie. W przypadku Liamka rehabilitacja nie może czekać, bo każdy opuszczony dzień to utracona szansa na rozwój i wykorzystanie potencjału jego wzroku.

– Nie ma stuprocentowej pewności, że po tej operacji w październiku synek będzie widział, ale jest duża szansa na poprawę – mówiła nam na sobotnim festynie na os. Pyrzyckim pani Karolina.

Organizatorami wydarzenia był Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 Szkoła Podstawowa nr 6 na os. Pyrzyckim w Stargardzie. Na kompleksie boisk przy ul. Armii Krajowej były zbiórka, kiermasz, mecze i licytacje fantów.

– Chcemy z radą rodziców i rodzinami, które zgromadziły się na boisku wesprzeć leczenie Liamka – mówiła nam na sobotnim festynie Marta Ratkowska, nauczycielka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 Szkoły Podstawowa nr 6 na os. Pyrzyckim w Stargardzie. – Atrakcji jest bardzo dużo, wśród nich m.in. mecze drużyn i rywalizacja nauczyciele kontra rodzice.

– Można brać udział w licytacjach, na stoiskach czekają różne potrawy, ciasta przygotowane przez rodziców, wata, popcorn – dodała Patrycja Duklas, druga nauczycielka szkoły na os. Pyrzyckim.

Na stronie pomagam.pl można wesprzeć rodziców w zbiórce na operację i rehabilitację chłopca. ©℗ 

Link do wpłaty https://pomagam.pl/gktt3m

Tekst i fot. Wioletta MORDASIEWICZ

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA