Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w piątek dotarła do Szczecina. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w szpitalu "Zdroje" mówiła m.in. o szpitalnych inwestycjach w regionie oraz założeniach nadchodzącej reformy systemowej. Dziennikarze pytali przede wszystkim o plany walki z patologiami - kolejkami onkologicznymi, tzw. salonikami VIP, nieprawidłowościami finansowymi i organizacyjnymi w ochronie zdrowia. A także o wielomiliardowy spór z Pfizerem.
Pierwsze z pytań dotyczyło najświeższej sprawy - nagłego zajęcia kont Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej przez Pfizera, który domaga się od państwa polskiego 5,6 miliarda złotych za zakontraktowane szczepionki przeciw COVID-19.
Szefowa resortu przypomniała, że sprawa ma charakter politycznego dziedzictwa.
- Sprawa dotyczyła umowy zawartej przez poprzedni rząd. Pozwanym jest Państwo Polskie - mówiła i dodała: - Ze względu na strategię procesową szczegółów dzisiaj zdradzić nie mogę. Zapewniła, że resort wraz z Prokuratorią Generalną i Ministerstwem Finansów pracuje nad apelacją.
Poruszono też temat limitów na diagnostykę obrazową dla pacjentów onkologicznych. Dziennikarze wskazali, że mimo zapewnień resortu z 2 czerwca o zniesieniu limitów na diagnostykę obrazową dla pacjentów w trakcie i po leczeniu onkologicznym, osoby z naszego regionu wciąż czekają w długich kolejkach, ponieważ po formalnym zakończeniu terapii nie obejmuje ich już tzw. karta DiLO.
- Ja o takich zgłoszeniach nie wiem - przyznała minister. - Natomiast, jeżeli są jakieś nieprawidłowości, proszę zgłaszać do oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Nie zabrakło pytań związanych z kolejnymi doniesieniami medialnymi o rażących nieprawidłowościach finansowych i organizacyjnych m.in. w szpitalach w Braniewie i Wadowicach.
- Minister Zdrowia nie jest właścicielem szpitali, o których pan mówi. Myślę, że wszystkie te rzeczy powinny być przede wszystkim wyjaśnione przez nadzór właścicielski - odpowiadała minister. Zapowiedziała jednak systemowe uderzenie w „kominowe” pensje lekarzy kontraktowych.
- Dzisiaj średnio 81,3 proc. budżetu szpitala jest przeznaczane na wynagrodzenia, a nie na leczenie pacjentów - zwracała uwagę. - Resort chce wprowadzić ustawowy limit stawki godzinowej do 240 zł na kontraktach, co ma ograniczyć maksymalne miesięczne zarobki do ok. 40–70 tys. zł brutto.
Zapowiedziała też walkę z obchodzeniem przepisów:
- Chcemy (...) zakazu wprowadzenia działalności w formie spółek - mówiła.
Transparentności systemowej ma z kolei służyć e-kolejka (wdrażana do końca grudnia):
- Będzie pacjent mógł zobaczyć (...) czy ktoś w tej kolejce nie został zapisany poza tym oficjalnym obiegiem - mówiła.
***
Wizyta minister związana była m.in. z inwestycjami w szpitalu „Zdroje” oraz w Zachodniopomorskim Centrum Onkologii, które w najbliższym czasie realizowane będą ze środków przyznanych w ramach Funduszu Medycznego.©℗
Agnieszka Spirydowicz