Na trasie S3/A6 w pobliżu węzła Goleniów Południe w sobotę były utrudnienia w ruchu, bo policja zabezpieczała łabędzia, który wylądował na drodze i nie mógł odlecieć. Ptak trafił na obserwację do ośrodka rehabilitacji w Szczecinie. W niedzielę ma zostać wypuszczony.
Dyżurny szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sobotę w południe poinformował o trzykilometrowym zatorze na drodze S3 między węzłami Kliniska i Goleniów Południe, w kierunku Świnoujścia. Korek spowodowała akcja policji, którą wezwano do zabezpieczenia łabędzia znajdującego się na jezdni.
– Ptak zrywał się do lotu i za chwilę znów lądował. Konieczne było czasowe wstrzymanie ruchu na drodze ekspresowej – przekazała PAP oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie st. post. Martyna Kowalska. – Zdarzenie było nietypowe. Najważniejsze, że zwierzę zostało zabezpieczone i że nie doszło do kolizji – podkreśliła.
Zator drogowy jest już rozładowany. O zdiagnozowanie łabędzia funkcjonariusze i przedstawiciele GDDKiA poprosili Adama Kudawskiego z Fundacji na rzecz Zwierząt Dzika Ostoja. Ptak trafił do ośrodka rehabilitacyjnego w szczecińskim Wielgowie.
– Jest na 24-godzinnej obserwacji. Wygląda na zdrowego. Jeśli będzie normalnie pobierał wodę i pokarm, w niedzielę go wypuścimy – powiedział Kudawski.
Wyjaśnił, dlaczego łabędź wylądował na autostradzie.
– Pomylił drogę z ciekiem wodnym. To się często zdarza – stwierdził Kudawski.
Zwrócił uwagę, że łabędź to tzw. odmiana polska. Młode osobniki mają białe, nie szare upierzenie, więc zdarza się, że są gorzej traktowane przez stado, zbyt wcześnie przeganiane. Przypomniał, że tej zimy wiele dzikich ptaków padło z powodu ptasiej grypy, ale osobnik z autostrady nie ma objawów choroby. W niedzielę ma zostać wywieziony w okolice Gryfina i wypuszczony na Dolnej Odrze.
– O tej porze roku łabędzie czy np. perkozy mają największe szanse przetrwać na tzw. kanale ciepłym, w pobliżu elektrowni. Tam jest dostęp do pokarmu – podsumował Kudawski. (PAP)