Kołobrzeg wciąż przymierza się do kupna dawnej „Marony”. Przypomnijmy, że chodzi o stojący w centrum miasta gmach przedwojennej elektrowni, w którym w latach 1962-2004 funkcjonowała cukiernicza spółdzielnia pracy o tej nazwie.
Kilka miesięcy temu obecny właściciel zaproponował miastu jego sprzedaż. Samorządowcy nie ukrywają, że poważnie rozpatrują tę propozycję. W sierpniu radni, którzy ostatecznie musieliby wyrazić zgodę na transakcję, mieli okazję zwiedzić oferowany do sprzedaży budynek. Niemal wszyscy są zdania, że obiekt ma ogromny potencjał, który miasto mogłoby wykorzystać między innymi na cele związane z kulturą. Aby dyskusja w tej sprawie stała się bardziej merytoryczna, miasto wystąpiło do właściciela „Marony” o zgodę na przeprowadzenie wyceny nieruchomości i o eksperckie sprawdzenie jej stanu technicznego. Do magistratu nadeszła pozytywna odpowiedź. Wkrótce rozpocznie się zatem przygotowywanie dokumentów, które pozwolą na podejmowanie przez samorząd dalszych decyzji. Cena, jakiej oczekuje od miasta za „Maronę” jej obecny właściciel, owiana jest na razie tajemnicą. Nieoficjalnie mówi się o 11 mln zł. ©℗
(pw)