Drzewo rosnące przy ul. Pawła Jasienicy w Szczecinie od kilku tygodni budzi niepokój okolicznych mieszkańców. W połowie lipca odpadł z niego duży konar – mimo że, jak podkreśla jedna z lokatorek, tego dnia nie było silnego wiatru ani gwałtownej burzy.
– Zawiadomiliśmy służby. Przyjechały na miejsce i byliśmy pewni, że to załatwi sprawę. Jednak do tej pory drzewo nie zostało usunięte, a jego stan wydaje się coraz gorszy, widać już kolejne pęknięcia – mówi pani Elżbieta, mieszkanka pobliskiego budynku, która zaalarmowała naszą redakcję.
Kobieta obawia się, że drzewo w każdej chwili może stracić kolejny konar lub w całości runąć.
– Boimy się, że w końcu ono spadnie i albo zrobi krzywdę komuś, albo uszkodzi nasz dom – dodaje i wyjaśnia, że drzewo rośnie na terenie nieruchomości zarządzanej przez firmę Cesja.
O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy zarządcę nieruchomości, na której rośnie drzewo. Jak wyjaśnił nam Marek Kałowski, kierownik w firmie zarządzającej nieruchomością, niebezpieczne fragmenty drzewa zostały już usunięte interwencyjnie.
– Podjechała firma z podnośnikiem i wycięła te niebezpieczne elementy, to jest więc już zrobione – zapewnił i dodał, że drzewo obecnie nie stanowi zagrożenia.
Jak tłumaczy zarządca, wycięcie drzewa wymaga uzyskania zgody Urzędu Marszałkowskiego, konkretnie właściwego wydziału zajmującego się ochroną środowiska. Jednak przyznaje, że wniosek o taką zgodę wciąż nie został złożony. Tłumaczy to koniecznością przygotowania obszernej dokumentacji.
– Musimy przygotować dokumentację i wystąpimy o taką zgodę – mówi i zapowiada, że wniosek może zostać złożony w przyszłym tygodniu.
Zarządca zaznaczył też, że nie jest to pierwsze drzewo usuwane na tym terenie ze względów bezpieczeństwa – wcześniej firma występowała już do Urzędu Marszałkowskiego w podobnych sprawach. ©℗
(sag)