W Kołobrzegu nie można w godzinach nocnych kupić lekarstw. Apteki od 1 stycznia 2024 roku nie prowadzą już znanych z lat wcześniejszych dyżurów. Powodem są pieniądze.
NFZ nie finansuje od tego czasu dyżurów w miastach wielkości wspomnianego Kołobrzegu. Teoretycznie może to robić samorząd powiatowy, ale nie ma na to wolnych środków. Dodatkowym problemem jest brak farmaceutów z tytułem magistra, którzy mogliby spełnić wymóg formalny pracy w godzinach nocnych. Jak wyliczają urzędnicy, koszt utrzymania apteki całonocnej to 614 tys. zł rocznie. Za uruchomieniem apteki nocnej nie przemawiają też statystyki. Przez cały 2023 rok, kiedy to w aptekach prowadzono nocne dyżury pomiędzy godziną 22, a 6 rano, zrealizowano 1327 recept. To zaledwie 3,6 recepty na każdy nocny dyżur.
Co zatem pozostaje? Uzbroić się w cierpliwość w przypadku recept wystawianych w godzinach nocnych. Z ich realizacją trzeba czekać do rana albo jechać do większego miasta. Najdłużej działająca w mieście Apteka Całodniowa, mieszcząca się przy ul. Mariackiej, swoje drzwi ma otwarte w dni powszednie od g. 8 do 22, a w ustawowo wolne od pracy od 10 do 14. ©℗
(pw)