Projekt powołania Parku Narodowego w Puszczy Bukowej rozbił się o weto prezydenta. Pojawił się więc nowy projekt ochrony tego największego kompleksu buczyn w Polsce i jednego z najcenniejszych starolasów bukowych w Europie - ustanowienia rezerwatu przyrody „Knieja Bukowa": otwartego dla ludzi, dostępnego surowcowo, bez barier dla rozwoju gmin z nim sąsiadujących, a też na terenie niewykraczającym poza obszar zawiadywany przez Lasy Państwowe.
Mieszkańcy Szczecina, szczególnie osiedli sąsiadujących z Puszczą Bukową, rozumieją potrzebę ochrony kompleksu buczyn o szczególnych walorach przyrodniczych, krajobrazowych i turystycznych. Podobnie jak sąsiedniej gminy - Stare Czarnowo. Problem w tym - jak uważa posłanka Magdalena Filiks - że ulegają dezinformacji i są zastraszani przez „politycznie motywowane grupy”.
- Nie jest prawdę, że jak powstanie rezerwat przyrody to mieszkańcy Szczecina i gmin ościennych nie będą mogli do niego wchodzić. Nie chcemy zamknąć lasu dla ludzi. Tak planujemy projekt rezerwatu, że nadal będzie można do niego chodzić na spacery, jeździć na rowerach, jak dotychczas palić ogniska w miejscach do tego wyznaczonych, zbierać grzyby - podczas czwartkowej (24 września) konferencji prasowej w Szczecinie mówiła posłanka Magdalena Filiks. - Naszym celem jest zadbanie o ten cenny nie tylko przyrodniczo obszar: żeby służył nie tylko nam dzisiaj, ale również przyszłym pokoleniom.
Planowany rezerwat przyrody „Knieja Bukowa" ma powstać na obszarze 3 tys. hektarów, czyli o połowę mniejszym niż wcześniej proponowany pod Park Narodowy. Co więcej, ma obejmować wyłącznie tereny Lasów Państwowych. I właśnie to ograniczenie jest efektem rozmów z mieszkańcami, leśnikami i władzami gmin ościennych: „mądrym, zrównoważonym i wyważonym kompromisem" - jak go oceniał zarówno Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, jak i Marcin Biskupski, wiceprezydent Szczecina.
- Jeszcze jedną rzecz chciałabym odkłamać na temat planowanego rezerwatu przyrody. Nikt na tym projekcie nie straci, a największym jego beneficjentem - poza przyrodą, drzewami i zwierzętami - będzie właśnie Gmina Stare Czarnowo. Będzie otrzymywać bon ekologiczny w wysokości 1 miliona złotych: ta suma co roku będzie wpływać na konto gminy - informowała posłanka Magdalena Filiks. ©℗
A. NALEWAJKO