Wtorek, 07 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Bez prądu, telefonu, ale z... siecią radiową. Police budują alternatywną sieć łączności na wypadek kryzysu

Data publikacji: 07 lipca 2026 r. 19:41
Ostatnia aktualizacja: 07 lipca 2026 r. 19:41
Bez prądu, telefonu, ale z... siecią radiową. Police budują alternatywną sieć łączności na wypadek kryzysu
- W przypadku jakichś zawirowań, awarii, jesteśmy w stanie bardzo szybko rozwinąć sieć i zapewnić łączność - mówi Sławomir Balukiewicz (na zdjęciu w środku), prezes SZAŁK, który w imieniu tej organizacji podpisał porozumienie z Gminą Police. Gminę reprezentowali: Krystian Kowalewski - burmistrz Polic, Dawid Bałuch - komendant Straży Miejskiej oraz Iwona Lewandowska z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w Policach  

Gdy zabraknie prądu, internetu i telefonii komórkowej, mieszkańcy gminy Police nadal mają otrzymywać najważniejsze komunikaty. Samorząd uruchamia we współpracy z krótkofalowcami system awaryjnej łączności radiowej.

REKLAMA

Gmina Police we wtorek podpisała porozumienie w tej sprawie ze Stowarzyszeniem Zachodniopomorska Amatorska Łączność Kryzysowa. 

— Będziemy przygotowani na brak komunikacji, telefonów, prądu. Bo będziemy mieli system, który będzie umożliwiał każdemu mieszkańcowi dostęp do bieżących informacji w przypadku jakichś zdarzeń kryzysowych. Mieliśmy takie zdarzenie w przeszłości, gdzie tej komunikacji nie było, bo nie było prądu przez kilka dni i się okazało, że ludzie migrowali po mieście, nikt nic nie wiedział. Uważamy, że taka sytuacja nie powinna się już więcej zdarzyć — mówił burmistrz Polic Krystian Kowalewski.

Jak wyjaśniał prezes Stowarzyszenia Zachodniopomorska Amatorska Łączność Kryzysowa, Sławomir Balukiewicz, chodzi o łączność uzupełniającą, a nie zastępowanie profesjonalnych służb.

— Jesteśmy grupą krótkofalowców, którzy mają doświadczenie w pracy w eterze na różnych częstotliwościach, z różnymi systemami - mówił. - To jest nasze hobby. Naszym hobby jest też łączność kryzysowa. W przypadku jakichś zawirowań, awarii, jesteśmy w stanie bardzo szybko rozwinąć sieć i zapewnić łączność. Podkreślam, że nie zastępujemy służb profesjonalnych. Służby profesjonalne są po to, żeby wykonywać swoje działania, a my proponujemy tylko łączność alternatywną, wspomaganie w przypadkach, kiedy służby nie dają sobie rady.

Jako przykład podał powódź sprzed lat, kiedy krótkofalowcy uruchomili własną sieć i stworzyli połączenie ze służbami ratunkowymi, gdy oficjalna łączność zawiodła.

Burmistrz Krystian Kowalewski zaznaczył, że gmina Police jest pierwszą gminą w regionie, która podpisała tego typu porozumienie. Dodał, że system ma działać na kilku poziomach. Powstaną dwa punkty nadawcze — najprawdopodobniej na obiektach wysokich już należących do gminy, wyposażonych w awaryjne zasilanie. Mieszkańcy będą mogli odbierać komunikaty na zwykłych przenośnych radyjkach UKF, po wcześniejszym podaniu ogólnodostępnej częstotliwości.

— Wystarczy mieć zwykłe radyjko i znać częstotliwość, na której będą nadawane komunikaty — wyjaśnił.

Prezes Sławomir Balukiewicz zwrócił też uwagę, że wiele osób ma w domu stare radiotelefony CB, które mogłyby zostać wykorzystane w sytuacji awaryjnej, gdyby były odpowiednio przygotowane i naładowane. 

Sieć ma też umożliwiać wzywanie pomocy w sytuacjach, gdy telefonia komórkowa zawiedzie.

— Wystarczy na przykład przekazać wiadomość: nie mam łączności, nie mam telefonu komórkowego, przekaż dalej, potrzebna jest pomoc... Ktoś się w końcu zgłosi — mówił prezes Balukiewicz.©℗

Więcej na ten temat w „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 8.07.2026 r.

Agnieszka Spirydowicz

.

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA