Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie wobec dwóch podejrzanych o spowodowanie śmiertelnego wypadku na S10 tymczasowego aresztu. Mężczyźni są oskarżeni o to, że jadąc 270 km/h spowodowali wypadek, w wyniku którego zginęła jedna osoba.
- Podejrzani w sprawie spowodowania wypadku na S10 zostali aresztowani trzy miesiące. Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i przychylił się do wniosku o zastosowanie tych środków zapobiegawczych - przekazała w piątek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
Jak poinformował Sebastian Kliński, obrońca kierowcy BMW, obrona będzie rozważała wniesienie zażalenia od tego postanowienia. Dodał też, że jego klient żałuje tego, co się stało.
Kierowca i pasażer BMW usłyszeli w czwartek zarzut spowodowania wypadku w ruchu drogowym. Jak wynika z obecnych ustaleń, kierowca auta został nakłoniony przez pasażera do rażącego przekroczenia prędkości. Stracił panowanie nad samochodem i uderzył w samochód jadący przed nim.
Do zdarzenia doszło we wtorek, na drodze S10, w okolicy Kobylanki (pow. stargardzki). 70-letni kierowca samochodu marki Toyota, w który wjechało rozpędzone BMW, zginął na miejscu, a pasażerka z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala.
Całe zdarzenie było nagrywane przez pasażera BMW, który miał nakłaniać kierowcę, aby ten jechał szybciej. Ostatnia zarejestrowana prędkość wynosiła 270 km/h. Pasażer został na miejscu zdarzenia, a kierowca pojazdu zbiegł. Po niecałej godzinie przez bliską osobę został przywieziony do Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Telefon, którym pasażer nagrywał jazdę został znaleziony przez policjantów w samochodzie. Nagranie zarejestrowało też moment wypadku. Urządzenie będzie poddane szczegółowym oględzinom.
Kierowca pojazdu w momencie wypadku był trzeźwy, pasażer BMW był pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone testy nie wykazały, żeby byli oni pod wpływem środków odurzających. Zarówno kierowca, jak i pasażer odmówili składania wyjaśnień i nie przyznali się do zarzucanego im czynu.
Grozi im do 20 lat więzienia.