Niedziela, 17 maja 2026 r. 
REKLAMA

80. rocznica powrotu Zesłańców Sybiru do Ojczyzny. Pamięć o „nieludzkiej ziemi" [GALERIA]

Data publikacji: 17 maja 2026 r. 14:30
Ostatnia aktualizacja: 17 maja 2026 r. 14:31
80. rocznica powrotu Zesłańców Sybiru do Ojczyzny. Pamięć o „nieludzkiej ziemi"
 

„W naszej pamięci są wspomnienia pracy ponad siły, lodowatych łagrów Północy i gorących stepów Kazachstanu. Wspomnienia bezsilnego gniewu, buntu i rozpaczy, tęsknoty i samotności. Wspomnienia o chwilach, w których marzyliśmy tylko o chlebie i powrocie do kraju" - mówiła Zofia Wojewnik, prezes szczecińskiego oddziału Związku Sybiraków podczas uroczystej gali z okazji 80. rocznicy powrotu Zesłańców Sybiru do Ojczyzny.

REKLAMA

W czasie II wojny światowej władze sowieckie zesłały w głąb ówczesnego ZSRR blisko 350 tysięcy Polaków. Powróciło - w transportach bydlęcymi wagonami - niespełna 260 tysięcy. Pierwsza fala repatriacji - największy zorganizowany powrót ludności cywilnej oraz byłych więźniów zwolnionych po amnestii - ruszyła 80 lat temu - o czym przypomniał Tadeusz Słonina, prezes Zachodniopomorskiego Związku Sybiraków, członek zarządu głównego.

- Transporty jadące ze Wschody wiozły nas - Sybiraków w nieznane. To nie był powrót w ojczyste strony - z tamtych nas wygnano. Nasze małe ojczyzny znalazły się w granicach obcego państwa. I już nigdy nie mieliśmy do nich wrócić - przypominała prezes Zofia Wojewnik. - 80 lat temu jechaliśmy z bagażem często najgorszych wspomnień. Wypędzenia z domu, wielotygodniowej podróży bydlęcymi wagonami, przenikliwego zimna, głodu, wszechobecnej śmierci, która zabierała najpierw tych najsłabszych: malutkie dzieci i starych ludzi. Zabrała też wielu naszych najbliższych, którzy na zawsze pozostali „na nieludzkiej ziemi".

Sybiracy - jak wspominali podczas uroczystej rocznicowej gali, jaka w niedzielę (17 maja) odbyła się w Domu Kultury Słowianin - nie byli przybyszami, których witano z otwartymi ramionami: „Bo kto chętnie wita nędzarzy". Tym bardziej, że część z nich słabo albo nawet wcale nie mówiła po polsku. Dystans i uprzedzenie wyczuwali więc nawet od tych, którzy mieli im pomóc, czyli pracowników Państwowego Urzędu Repatriacyjnego i ówczesnych Rad Narodowych.

- Po wojnie współczucie było towarem deficytowym. Ogrom nieszczęścia powodował, że indywidualne dramaty i traumy nie były czymś szczególnym. Każdy musiał poradzić sobie sam - mówiła prezes Zofia Wojewnik. - Dzisiejsze uroczystości są po to, żeby przypominać, skąd jesteśmy. I po to, żeby po latach, symbolicznie się spotkać.

Rocznicowa gala była okazją również do wyróżnienia tych, którzy budowaniu społeczności Sybiraków w Szczecinie najbardziej się zasłużyli. Akty Honorowego Członka Zachodniopomorskiego Związku Sybiraków nadano Helenie Fitrzyk, Agnieszce Osiak oraz Krystynie Subocz. Natomiast odznaki Gryfa Zachodniopomorskiego wręczono Helenie Rongiers, Danucie Owsianik oraz Aleksanderowi Łotarewiczowi. ©℗

A. NALEWAJKO

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA