niedziela, 08 grudnia 2019.
Strona główna > Świat > Tygrysy z poznańskiego zoo dotarły do Hiszpanii

Tygrysy z poznańskiego zoo dotarły do Hiszpanii (akt. 1)

Tygrysy z poznańskiego zoo dotarły do Hiszpanii
Data publikacji: 2019-12-01 15:13
Ostatnia aktualizacja: 2019-12-03 17:41
Wywietleń: 429 430769

Uratowane w Polsce tygrysy dotarły do azylu w Hiszpanii. Czują się dobrze - poinformowało PAP w poniedziałek tamtejsze stowarzyszenie APP Primadomus.

"Po zasłużonym nocnym odpoczynku, poprzedzającym całodzienną podróż, tygrysy rano wróciły na drogę. Zwierzęta odpoczęły i są spokojne. Oczekujemy, że dotrą do nas dziś po południu" – podawał w ciągu dnia na swoje stronie internetowej azyl APP Primadomus w hiszpańskiej Villenie. Ten azyl należy do mającego siedzibę w Holandii stowarzyszenia Adwokaci Zwierząt - AAP.

Właśnie rozładowujemy transport. Tygrysy są nieco nerwowe, ale to normalne po tak długiej podróży. Poza tym są w nowym miejscu. Jeden ze zwierzaków już się rozejrzał po pomieszczeniu i położył, żeby odpocząć - powiedziała PAP Berta Alzaga, wolontariuszka w azylu w Villenie.

Pięć tygrysów uratowanych z transportu, który pod koniec października utknął na granicy Polski z Białorusią, wyruszyło w sobotę wieczorem z poznańskiego zoo do azylu w Hiszpanii. Są to: Softi, Samson, Toph, Merida i Aqua.

Podczas kilkudziesięciogodzinnej podróży miały kilka postojów. Zwierzęta pokonały ponad 2 tys. kilometrów. W drodze były karmione.

W poznańskim zoo pozostały dwa tygrysy - Gogh i Kan - których stan zdrowia, jak podkreślają pracownicy ogrodu, nie pozwala na długą podróż

***

Wcześniejsza informacja

Pięć tygrysów uratowanych z transportu, który pod koniec października utknął na granicy, jedzie do azylu w Hiszpanii. Zwierzęta wyruszyły w trasę w sobotę wieczorem z poznańskiego zoo. Ich podróż potrwa ok. 30 godzin; na miejscu będą najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek.

- Tygrysy ruszyły, wszystko się pięknie udało. Cała akcja poszła tak bardzo sprawnie, że sami byliśmy zaskoczeni naszym tempem, szczególnie przy takiej temperaturze i po ciemku. Ekipa bardzo, bardzo się spisała, i nasza, i lekarze – zarówno nasz doktor, jak i lekarz z Hiszpanii – powiedziała PAP rzeczniczka poznańskiego zoo Małgorzata Chodyła.

Jak dodała, "dwa z tygrysów niekoniecznie chciały od razu spać, musiały dostać dodatkową dawkę środka usypiającego, i trochę napędziły nam dodatkowego strachu (...) Były takie momenty, że zaciągaliśmy całe powietrze z Poznania w nasze płuca, ale wszystko poszło gładko" – podkreśliła.

Chodyła wskazała, że "tygrysy wybudziły się szybciutko, bo przez ten stres szybko metabolizowały leki. Ekipa, która będzie je teraz transportować jest bardzo doświadczona, samochody ogrzewane, świetnie przystosowane; do zwierząt można zajrzeć, można obsługiwać, można je karmić, poić" - powiedziała.

Trudna operacja wywiezienia tygrysów z zoo w Poznaniu 

Pod koniec października ciężarówka z tygrysami przewożonymi z Włoch do rosyjskiego Dagestanu z przyczyn formalnych utknęła na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie (lubelskie). Jeden z tygrysów padł. Dziewięć osobników uratowanych z transportu - w bardzo złym stanie - przewieziono do ogrodów zoologicznych. Siedem tygrysów trafiło do Poznania, zaś dwa do Człuchowa (pomorskie).

Zgodnie z zapowiedziami dyrekcji poznańskiego ogrodu pięć osobników trafi do azylu w Hiszpanii, prowadzonego przez holenderskie stowarzyszenie Adwokaci Zwierząt. Na wyjazd tygrysów zgodziły się polskie i hiszpańskie służby weterynaryjne.

"Operacja" wywiezienia pięciu tygrysów rozpoczęła się już w sobotę po południu. Zoo, w którym przebywały tygrysy, było zamknięte od samego rana. Ze względów bezpieczeństwa, akcję nadzorowali też policyjni antyterroryści.

Tygrysy w zoo w Poznaniu Fot. Facebook/Zoo Poznań

Chodyła tłumaczyła, że każdy z tygrysów musiał zostać "przyśpiony" przez lekarza weterynarii, następnie przeniesiony do klatki. Dopiero potem klatka była pakowana do samochodu.

Przed wyjazdem tygrysy musiały się także wybudzić. Dopiero w momencie, kiedy lekarze uznali, że wybudziły się całkowicie, napiły, zmetabolizowały środki usypiające - mogła zapaść decyzja, by transport ze zwierzętami mógł wyjechać z Poznania.

= Zwierzęta, tak jak to się standardowo robi, ze względu na to, że musiały przyjąć te środki usypiające, nie dostały dzisiaj jeść. Za kilka, kilkanaście godzin dostaną w podróży jedzenie, będą też pojone. Podróż ma im zająć od 24 do 30 godzin. Samochód jest konwojowany przez policję do Golusek, do bramek na autostradzie A2 – a potem będzie już jechał autostradami – podkreśliła Chodyła.

Tygrysy w drodze do azylu w Hiszpanii 

Do azylu w Hiszpanii wyruszyły: Softi, Samson, Toph, Merida i Aqua. W trakcie kilkudziesięciogodzinnej podróży planowane są postoje. Zwierzęta będą miały do pokonania ponad 2 tys. kilometrów; podczas drogi będą dokarmiane. Na miejscu, w Hiszpanii, będą najprawdopodobniej w poniedziałek.

W poznańskim zoo pozostały dwa tygrysy - Gogh i Kan - których stan zdrowia, jak podkreślają pracownicy ogrodu, nie pozwala na długą podróż.

Chodyła pytana przez PAP, czy moment pożegnania z tygrysami był wzruszający dla pracowników poznańskiego zoo, odpowiedziała, że „łez nie było dużo. Bardziej odczuwamy teraz wielką ulgę i radość”.

- Odczuwamy ogromną ulgę i radość po pierwsze dlatego, że wszystko dobrze się udało, i że naprawdę jadą tam, gdzie miały pojechać już kilka tygodni temu. I taki też właśnie mieliśmy pomysł: że jedziemy je wtedy wyrwać z tego koszmarnego samochodu i z tej koszmarnej granicy – mówiła. = Ale u nas nie miały by tak dobrze. U nas tylko dwa z tygrysów mogły wyjść na zewnątrz, reszty nie mogliśmy wypuścić. Nie mamy tu wybiegów zewnętrznych w tej chwili. Ale teraz oczywiście dla tych dwóch tygrysów, które u nas zostały, bo zostały Gogh i Kan, dla nich dzięki tym wpłatom ze zbiórki przystąpiliśmy już do rozbudowy tygrysiarni.

Chodyła wskazała, że w poznańskim ogrodzie zoologicznym ma powstać nowy budynek i nowe wybiegi dla tygrysów.

- Naszym marzeniem jest – żeby przede wszystkim państwo, ci wszyscy ludzie, którzy pomagali i pomagają nam te tygrysy ratować, żeby mogli kiedyś przyjść i je zobaczyć – podkreśliła.

Jak mówiła, zoo ma teraz w planach dalszą rozbudowę tygrysiarni, a rozbudowane już częściowo miejsce, w którym przebywały Toph i Merida – jak wskazała rzeczniczka zoo – „ma zostać ukończone, aby mogło służyć innym, następnym zwierzętom +w potrzebie+”.

(pap)

Fot.  PAP/Paweł Jaskółka

Komentarze

Foch
Już dawno dojechały
2019-12-03 17:15:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie