Po dwóch wygranych meczach ligowych z wyżej notowanymi rywalkami, w poniedziałek Chemik musiał uznać wyższość Stali. Mielczanki przejęły inicjatywę w II partii i nie oddały jej do końca spotkania.
LOTTO Chemik Police – Stal Mielec 1:3 (25:20, 19:25, 23:25, 22:25)
Chemik: Różyńska, Mędrzyk, Gierszewska, Partyka, Orzoł, Koput, Nowak (libero) oraz Przybyło, Grabowska, Hewelt, Rybak-Czyrniańska
Policzanki dobrze rozpoczęły poniedziałkowy mecz. Po akcjach Koput i udanym bloku było 3:0,a po chwili Orzoł podwyższyła wynik na 6:1. Przyjezdne pod dobrych zagrywkach Ponikowskiej odrobiły większość strat. Mędrzyk i Orzoł ponownie wyprowadziły Chemika na prowadzenie 22:18, a decydujące punkty policzanki zdobyły blokiem.
W drugim secie role się odwróciły. To mielczanki od początku przejęły inicjatywę i bezradnym policzankom odskoczyły na 11 punktów. W końcówce Chemik zbliżył się wprawdzie na 17:23, ale nie był w stanie odwrócić losów tego seta.
W trzecim secie Chemik stracił moc przy stanie 15:7, kiedy to do ofensywy ruszyły rywalki. Gospodynie miał spore kłopoty na przyjęciu, a w ataku grę Stali ciągnęła Kazała. Stal w emocjonującej końcówce okazała się lepsza. Chemik nie wykorzystał swojej niewielkiej przewagi także w IV partii. W zaciętej końcówce ponownie górą były siatkarki Stali. Mielczanki i zainkasowały trzy punkty po bloku na Orzoł. (woj)