Siatkarki Lotto Chemika Police rozegrają w poniedziałek najważniejszy mecz sezonu. W drugim ćwierćfinałowym starciu z PGE Budowlanymi Łódź walczyć będą o pozostanie w play-offach.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy obu drużyn dostarczył ogromnych emocji. W środowy wieczór w Łodzi walka toczyła się przez 5 setów i trwała blisko dwie godziny. Chemik wygrał inauguracyjną i kolejną partię. W III odsłonie brązowe medalistki poprzedniego sezonu wrzuciły jednak najwyższy bieg. Bezbłędnie przyjmowały i atakowały z ponad 50-procentowa skutecznością. Chemik nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych Łodzianek. Jeszcze w IV partii podopieczne trenera Dawida Michora mogły sprawić sensacje w Łodzi, ale siatkarki Budowlanych wygrały końcówkę na przewagi i w tie-breaku kontrolowały już wynik. Bohaterką środowego spotkania była Maja Storck. Szwajcarska atakująca Budowlanych zdobyła 32 punkty ustanawiając swój rekord w Tauron Lidze. Najskuteczniejsza w Chemiku Natalia Mędrzyk zdobyła 22 punkty.
W poniedziałkowym rewanżu w Enea Arenie (godz. 17.30) Chemik nie będzie faworytem. Poza wspomnianym środowym meczem fazy play-off, Policzanki przegrały także dwie bezpośrednie konfrontacje w fazie zasadniczej. Wówczas w Łodzi i w Szczecinie nie ugrały nawet seta. Jeśli jednak Chemik zagra z taką skutecznością jak w środę (43 procent w ataku i 14 punktowych bloków) to może wyrównać stan ćwierćfinałowej rywalizacji i doprowadzić do decydującej potyczki w Łodzi. Porażka sprawi, że Policzankom pozostanie już tylko dwumecz o miejsce 7-8 na koniec sezonu.
W weekend do półfinału Tauron Ligi jako pierwszy awansował już mistrz Polski DevelopRes Rzeszów, który po raz drugi 3:0 ograł Metalkas Pałac Bydgoszcz. W rywalizacji potencjalnych rywalek Chemika w półfinale, UNI Opole pokonała w Mielcu miejscową ITA TOOLS Stal i w tej parze o awansie do czołowej czwórki zadecyduje trzeci mecz.©℗ (woj)