Piątek, 21 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Siatkówka. Czas na mistrzostwa Europy

Data publikacji: 21 sierpnia 2026 r. 18:34
Ostatnia aktualizacja: 21 sierpnia 2026 r. 18:34
Siatkówka. Czas na mistrzostwa Europy
Juli Orzoł o Mai Koput podczas Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej kibicowały dwie nowe siatkarki Chemika Pola Janicka i Magda Bagniak  

Rozegrany w Koszalinie Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej był ostatnim sprawdzianem polskich siatkarek przed wyjazdem na mistrzostwa Europy. Polki walkę od medale w europejskim championacie rozgrywanych w tym roku w czterech krajach - Turcji, Czechach, Szwecji i Azerbejdżenie rozpoczną w najbliższą sobotę w Stambule meczem z Węgrami.

REKLAMA

Polki zajęły w Memoriale Agaty Mróz Olszewskiej drugie miejsce przegrywając w decydującym meczu z Włoszkami 0:3. Wcześniej nasza reprezentacja pokonała Ukrainę 3:0 i Francję 3:0. Stefano Lavarini nie krył rozczarowania po porażce reprezentacji Polski z Włoszkami.

- Po tym ostatnim meczu z Włoszkami spodziewałem się czegoś więcej. Moje oczekiwania rosły zwłaszcza po tym, co widzieliśmy w dwóch poprzednich spotkaniach oraz po tygodniu dobrej pracy przed turniejem. Szczerze mówiąc, myślę, że podeszliśmy do rywalek ze zbyt dużym respektem. Za bardzo skupialiśmy się na tym, co dzieje się po drugiej stronie siatki. Przez to pokazaliśmy znacznie gorszą siatkówkę w porównaniu do bardzo dobrych meczów z Ukrainą i Francją. Jesteśmy zadowoleni z tych trzech dni, ponieważ dostarczyły nam wielu cennych informacji. Jednak różnica poziomów między ostatnim meczem a dwoma poprzednimi była zbyt duża. Oczywiście, popełnialiśmy błędy. Wynikały one z faktu, że nie mogliśmy punktować w łatwy sposób i musieliśmy szukać trudniejszych rozwiązań. Największą różnicę zrobiła jednak nasza gra w defensywie. W dwóch wcześniejszych spotkaniach broniliśmy wspaniale, a w ostatnim pod względem pewnych kwestii taktycznych powinniśmy spisać się o wiele lepiej – podsumował w rozmowie z Polsatem Sport selekcjoner kadry Stefano Lavarini.

W meczach memoriałowych w reprezentacji Polski zagrały dwie siatkarki Lotto Chemika Maja Koput i Julia Orzoł. Dla obu występ w mistrzostwach Europy będzie debiutem na imprezie tej rangi. Teraz przed Polkami najważniejsza impreza sezonu. W fazie grupowej nasze siatkarki czekają mecze z Węgrami, Turcją, Łotwą, Niemcami i Słowenia. Cztery najlepsze drużyny z każdej z sześciu grup awansują do 1/8 mistrzostw Europy. W ostatnich mistrzostwach Europy w Turcji Polki zajęły 5 miejsce, podobnie jak w 2021 roku na turnieju we Włoszech. Polki to dwukrotne mistrzynie Europy z 2023 i 2005 roku, ale po raz ostatni na podium tej imprezy stały przed 17 laty.

Trener Polek Stefano Lavarini zdaje sobie sprawę, że zespół będzie chciał poprawić wynik z dwóch poprzednich turniejów. Jednocześnie przestrzega przed nakładaniem na przebudowaną drużynę dodatkowej presji.

- Wiemy, że jedziemy tam po dwóch piątych miejscach we wcześniejszych turniejach. Ta drużyna została mocno przebudowana, więc nie ma co nakładać na zespół dodatkowej presji. Musimy po prostu znaleźć najlepszą naszą drogę, a każdy z nas będzie pracował na to, by osiągnąć jak najwięcej - mówi szkoleniowiec polskiego zespołu Stefano Lavarini. (woj)

 

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA