sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Z S. Murawskim w wyjściowym składzie

Piłka nożna. Z S. Murawskim w wyjściowym składzie

Piłka nożna. Z S. Murawskim w wyjściowym składzie
Data publikacji: 2016-03-11 16:18
Ostatnia aktualizacja: 2016-03-11 16:18
Wywietleń: 1326 123197

Do Lubina Pogoń pojedzie w sobotę po porannym treningu z trzema wychowankami w nowych dla nich rolach (początek meczu z Zagłębiem w niedzielę o g. 15.30).

Sebastian Murawski zagra po raz pierwszy w tym roku wyjściowym składzie, natomiast Adrian Henger i Hubert Matynia po raz pierwszy zasiądą na ławce rezerwowych. Do kady meczowej powraca też inny wychowanek, Dawid Kort.

Murawski po raz ostatni w barwach Pogoni zaprezentował się ponad cztery miesiące temu. Od trenera Michniewicza dostał szansę gry w wyjściowym składzie bardzo prestiżowego meczu z Legią w Warszawie i to w sytuacji, gdy do dyspozycji byli dwaj etatowi środkowi obrońcy: Jakub Czerwiński i Jarosław Fojut.

- Sebastian jest w o tyle niewdzięcznej sytuacji, że dostaje szansę gry tylko wtedy, gdy nie możemy skorzystać z jednego z naszych kluczowych środkowych obrońców – mówi Czesław Michniewicz, trener Pogoni Szczecin. - Dotąd nigdy nas nie zawodził, nie ma zatem potrzeby przemeblowywania składu i wycofywania z drugiej linii do obrony Mateusza Matrasa.

Murawski przed wspomnianym meczem z Legią otrzymał również powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski. Nie było jednak mu dane zadebiutować w oficjalnym meczu reprezentacji, nad czym bardzo mocno ubolewał.

Trener Marcin Dorna nie ogłosił jeszcze kadry na towarzyski mecz z Finlandią w Bydgoszczy 23 marca. Murawski zatem grać będzie w Lubinie o podwójną stawkę. O ugruntowanie swojej pozycji w drużynie Pogoni i ewentualnie o pokazanie się z dobrej strony trenerowi kadry młodzieżowej.

- Sebastian będzie miał w Lubinie trudne zadanie – ocenia Czesław Michniewicz. - W Zagłębiu jest kilku piłkarzy operujących w przednich formacjach, którzy dobrze grają głową, umiejętnie się przepychają. Myślę tu o Papadpoulosie, Piątku i Woźniaku. Wierzę, że sobie poradzi.

W roli rezerwowych po raz pierwszy przystąpią do meczu nasi 20 - latkowie: Henger i Matynia. Dla tego pierwszego będzie to już druga taka sytuacja, o czym trener Michniewicz nawet zapomniał.

Działo się to w ostatnim meczu poprzedniego sezonu ze Śląskiem we Wrocławiu, kiedy Henger zastąpił Radosława Janukiewicza, gdy ten kilka dni wcześniej dowiedział się o decyzji klubu chcącego odsunąć go od pierwszej drużyny.

- A już myślałem, że trzeba przygotować Adriana na kilka klapsów chrztu – śmiał się Czesław Michniewicz.

To będzie też pierwsza podróż na ligowe spotkanie po 10 – miesięcznej przerwie dla Huberta Matyni. Nasz lewy obrońca w maju ubiegłego roku doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na bardzo długi okres.

Rehabilitacja jak na tak skomplikowany uraz przebiegała szybko i sprawnie, dlatego Matynia bardzo szybko znów ma szansę zagrać w ligowym meczu.

- Hubert brał już udział w meczach drużyny rezerw – mówi Czesław Michniewicz. - Występował dotąd na sztucznej trawie, chcemy powoli go przygotowywać do powrotu na boiska ekstraklasy. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy