II liga piłkarska: SKRA Częstochowa - BŁĘKITNI Stargard 1:1 (0:1); 0:1 Hubert Krawczun (26), 1:1 Lucjan Klisiewicz (83).
BŁĘKITNI: Tobiasz Weinzettel - Aleksander Theus, Krystian Kujawa, Błażej Klimek, Bartosz Sitkowski - Mateusz Bochnak, Hubert Krawczun, Dawid Polkowski (87 Kamil Walków), Michał Cywiński, Błażej Starzycki (87 Adrian Kwiatkowski) - Damian Niedojad
Żółte kartki: Noiszewski - Klimek.
Mecz rozpoczął się obiecująco dla walczących o utrzymanie stargardzian, bo już w 16 minucie w polu karnym faulowany był Cywiński i sędzia podyktował jedenastkę, ale niestety, strzał z rzutu karnego Bochnaka obronił Biegański. Dziesięć minut później, po rzucie wolnym i bardzo dobrym dośrodkowaniu, Krawczun strzałem głową pokonał częstochowskiego bramkarza. Trzy minuty później Błękitni mogli podwyższyć rezultat, lecz po strzale Bochnaka piłka trafiła w poprzeczkę. W 39 minucie Weinzettel obronił groźny strzał głową Pietraszkiewicza.
Po przerwie stargardzianie długo utrzymywali skromne prowadzenie, które mogli podwyższyć w 77 minucie, lecz Niedojad przegrał pojedynek sam na sam z Holikiem. W 83 minucie po dośrodkowaniu, strzałem głową wyrównuje Klisiewicz, który pojawił się na boisku minutę wcześniej,zastępując byłego piłkarza Błękitnych - Kazimierowicza. W doliczonym czasie gry miejscowi mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale piłka po strzale głową rezerwowego Milasiusa trafiła w poprzeczkę.
- Byliśmy blisko zwycięstwa, więc bardzo szkoda straconych dwóch punktów, ale niestety, nie ustrzegliśmy się błędów w końcówce, lecz nie załamujemy się i dalej walczymy o utrzymanie w II lidze - powiedział po meczu trener Błękitnych Adam Topolski. ©℗
(mij)