Poniedziałek 14 czerwca 2021r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Błękitni zremisowali z wiceliderem

Data publikacji: 2021-05-11 18:21
Ostatnia aktualizacja: 2021-05-11 18:22
Piłka nożna. Błękitni zremisowali z wiceliderem
Krystian Sanocki jeszcze niedawno reprezentował barwy Błękitnych, a w środę wystąpił przeciwko stargardzianom. Fot. Ryszard PAKIESER  

II liga piłkarska: BŁĘKITNI Stargard - GKS Katowice 0:0

BŁĘKITNI: Tobiasz Weinzettel - Aleksander Theus, Krystian Kujawa, Bartłomiej Mruk, Bartosz Sitkowski - Mateusz Bochnak, Hubert Krawczun, Filip Karmański (70 Oskar Ryk), Dawid Polkowski, Błażej Starzycki - Damian Niedojad (79 Kamil Walków)

Żółte kartki: Karmański, Sitkowski - Kościelniak, Wojciechowski. Sędziował: Mariusz Korpalski (Toruń).

Zaległy pojedynek w Stargardzie, w którym marzący o awansie katowiczanie zmierzyli się z walczącymi o utrzymanie podopiecznymi trenera Adama Topolskiego, toczony był w sporym upale i sędzia zarządził dodatkowe przerwy na uzupełnianie płynów. Zamykający przed meczem tabelę Błękitni po bezbramkowym remisie podzielili się punktami z wiceliderem i opuścili nie tylko ostatnie miejsce, ale i strefę spadkową, lecz mają nad nią tylko punkt przewagi.

Warto dodać, że w GKS-ie Katowice wystąpiło dwóch byłych graczy Błękitnych; lewy obrońca Rogala był szczególnie aktywny do przerwy, a skrzydłowego Sanockiego udało się zneutralizować. Stargardzianie w całym meczu nie pozwolili gościom oddać ani jednego celnego strzału, a sami trzykrotnie egzaminowali bramkarza Mrozka.

W zaciętym pojedynku nie brakowało akcji pod obiema bramkami. W 5 minucie strzał Bochnaka obronił Mrozek. W 17 minucie nad poprzeczką strzelił Woźniak. W 27 minucie powstało spore zamieszanie pod katowicką bramką, ale goście zdołali wybić piłkę. W 34 minucie Janiszewski główkował tuż obok słupka. Tuż przed przerwą po strzale stargardzian piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny, a po dośrodkowaniu z kornera, trafiła w słupek.

Po przerwie w 49 minucie główka Woźniaka trafiła w słupek, a dobitka Jędrycha była minimalnie niecelna. Później groźnie strzelał Błąd. W 67 minucie po kontrze minimalnie niecelnie strzelał Bochnak. W 77 minucie były napastnik Pogoni Szczecin, wprowadzony na boisko w drugiej połowie Kozłowski, nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem.

W sobotę stargardzianie zmierzą się na wyjeździe ze Zniczem Pruszków, bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. ©℗

(mij)

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ