poniedziałek, 18 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Wychowankowie poza ekstraklasą

Piłka nożna. Wychowankowie poza ekstraklasą

Piłka nożna. Wychowankowie poza ekstraklasą
Data publikacji: 2019-09-18 16:09
Ostatnia aktualizacja: 2019-09-19 22:30
Wywietleń: 762 415741

24-letni Dawid Kort pod koniec ubiegłego tygodnia podpisał kontrakt z I-ligową Miedzią Legnica i ma pomóc jej w powrocie do ekstraklasy. Wychowanek Pogoni Szczecin jeszcze rok temu był fundamentalną postacią rewelacyjnie spisującej się Wisły Kraków. W ciągu roku jego akcje mocno zjechały w dół.

To nie pierwszy zawodnik z rocznika 1995, z którym Pogoń wiązała duże nadzieje, który w szczecińskim klubie otrzymywał mnóstwo szans, był nawet w jednym meczu kapitanem zespołu, ale w efekcie jego dorosła kariera nie spełniła oczekiwań. Opuszczenie Pogoni zarówno dla Korta, jak i jego kilku rówieśników tak naprawdę zweryfikowało stopień talentu i umiejętności.

Kort był ostatnio zawodnikiem greckiego APS Atromitos Ateny, a w obecnych rozgrywkach nie zagrał żadnego meczu w lidze. W rundzie wiosennej wystąpił jedynie w trzech meczach w roli rezerwowego i zaliczył praktycznie kilkuminutowe epizody. Jego przygoda z zagranicznym futbolem zakończyła się fatalnie. Piłkarz praktycznie od 9 miesięcy nie gra w piłkę.

Kort powrócił do ligi, w której występował w sezonie 2014/15 i jesienią roku 2015, czyli dość dawno temu. Grał we Flocie Świnoujście i Bytovii. W tej drugiej w jednej tylko rundzie zaliczył aż 10 asyst, zdobywał gole i zaliczał asysty również we Flocie, choć był piłkarzem bardzo młodym, zaledwie 19-letnim. Jego kariera z całą pewnością nie potoczyła się w odpowiednim kierunku.

I liga zamiast Rumunii

Zawodnik w ostatnim czasie miał kilka propozycji zagranicznych, ale nie skorzystał z nich. Między innymi miał ofertę z II-ligowego klubu holenderskiego NEC Nijmegen oraz z najwyższej klasy rozgrywkowej z Rumunii. Piłkarz nie przyjął jednak tych ofert. Zdecydował się na klub z I ligi, nikt z ekstraklasy nie wyrażał poważnego zainteresowania.

Kort w barwach Pogoni rozegrał 64 mecze, zdobył aż 10 goli, ale nie był ulubieńcem żadnego z trenerów, z którym pracował: Michniewicza, Moskala, Runjaica. W ekstraklasie debiutował w wieku 18 lat za kadencji Dariusza Wdowczyka i od tamtej pory zawsze uchodził za piłkarza zdolnego, utalentowanego, jednak nie potwierdził tego.

Kort podzielił los swoich rówieśników Sebastiana Rudola i Roberta Obsta. Cała trójka miała bardzo duży wkład w zdobycie brązowych medali mistrzostw Polski juniorów przed pięcioma laty. Zespół Macieja Mateńki pechowo przegrał półfinał z Cracovią. Gdyby awansował do finału, na co się zanosiło, to byłby faworytem dwumeczu z Wisłą Kraków.

Ani z Wisły, ani z Cracovii nie ma obecnie piłkarza grającego na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju. Z Pogoni jest tylko Hubert Matynia. Od pięciu lat. Z czołowych piłkarzy Pogoni na poziomie I i II ligi występują jeszcze Michał Walski i Patryk Paczuk, ale z małymi szansami na występy w ekstraklasie. Te szanse otrzymywali tylko w Pogoni.

Rudol poza składem w II lidze

Po raz pierwszy w swojej karierze na innym poziomie niż najwyższa klasa rozgrywkowa występuje Sebastian Rudol. Po nieudanym pobycie w lidze rumuńskiej były młodzieżowy reprezentant Polski wrócił do kraju, ale dość niespodziewanie do drugiej ligi. Miał być filarem defensywy i opoką formacji obronnej.

Gra w Widzewie mającym aspiracje awansu przy pełnych trybunach wydawała się jakimś logicznym uzasadnieniem, jednak od kilku spotkań okazało się, że piłkarz, który debiutował w Pogoni w wieku 18 lat w ekstraklasie obecnie nie mieści się w wyjściowej jedenastce drużyny występującej na trzecim szczeblu rozgrywek.

Opuszczenie Pogoni po sześciu latach nieprzerwanych występów w ekstraklasie określiło wartość piłkarza, który przez bardzo długi czas był w Pogoni graczem mocno promowanym, lubianym przez trenerów za charakter, wolę walki, profesjonalne podejście, ale dopiero Kosta Runjaic nie chciał oszukiwać dłużej piłkarza i dał mu sygnał, że jego czas w Pogoni dobiegł końca.

Rudol przez sześć sezonów rozegrał w Pogoni aż 130 spotkań, zdobył dwa gole, zaliczył trzy asysty, przez wiele lat traktowany był jako piłkarz utalentowany, z dużym piłkarskim potencjałem i na koniec jego przygody ze szczecińskim klubem okazało się, że zdecydowanie na wyrost, co potwierdza jego dalsza kariera już poza Szczecinem.

Obst walczy o I ligę w Pruszkowie

Poza Pogonią od kilku sezonów jest też Robert Obst. To nie był w Pogoni piłkarz tak mocno promowany jak Kort czy Rudol. Na pewno wpływ na jego karierę miały liczne kontuzje, jednak wiązanie z nim jakichkolwiek nadziei okazało się też błędne. 24-latek jest obecnie podstawowym graczem zaledwie II-ligowego Znicza Pruszków.

Znicz jest co prawda dość zaskakującym liderem, jednak gra na poziomie rozgrywkowym, który wydaje się dla Obsta optymalny. Jeden z najzdolniejszych wychowanków Pogoni z rocznika 1995 jest podstawowym graczem drużyny z Pruszkowa. W bezpośrednim starciu okazała się gorsza od Błękitnych Stargard, w których Obst nie chciał się ogrywać, gdy był jeszcze młodzieżowcem i miał taką możliwość.

Obst w poprzednim sezonie grał w II-ligowym Ruchu Chorzów i spadł z tym zespołem do trzeciej ligi, natomiast dwa sezony temu występował w I-ligowych Wigrach Suwałki, był podstawowym graczem drużyny, która niemal do samego końca walczyła o awans do ekstraklasy. To był najlepszy sezon Obsta w karierze, który zaliczył w wieku 22 lat.

Piłkarz był do Wigier wypożyczony, wrócił do Pogoni, żeby powalczyć o dłuższy angaż i kolejną szansę, ale od Kosty Runjaica jej nie otrzymał. Niemiecki szkoleniowiec nie oszukuje młodych piłkarzy, daje im jasne i czytelne sygnały, czy chce na nich stawiać, czy na nich liczy. Na Obsta nie liczył od samego początku.

Gol na pożegnanie Pogoni

Obst w Pogoni zagrał w 15 meczach, zadebiutował za kadencji trenera Michniewicza, za kadencji trenera Moskala rozegrał swój ostatni mecz na boiskach ekstraklasy i zdobył swojego jedynego gola na tym poziomie rozgrywek w pożegnalnym meczu w sezonie 2016/17 z Koroną Kielce, który nie miał wpływu na ostateczny układ tabeli.

Z piłkarzy rocznika 1995 w Pogoni pozostał jedynie Hubert Matynia, który przy pierwszym zespole jest już pięć lat, rozegrał 82 oficjalne mecze, w których nie zdobył gola i zaliczył zaledwie trzy asysty. Jak na tak długi czas, to zdecydowanie za mało jak na warunki ekstraklasowe i wszystko wskazuje na to, że to ostatni sezon piłkarza w zespole Pogoni.

Matynia niemal rok temu otrzymał powołanie do reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka, co tylko świadczy o naszym selekcjonerze. Dziś jest piłkarzem głębokich rezerw, w pierwszych dwóch meczach nowego sezonu znajdował się nawet poza kadrą meczową, a po raz pierwszy zaprezentował się w niedzielnym spotkaniu z ŁKS, ale tylko dlatego że kontuzjowany był Ricardo Nunes.

Wymogów ekstraklasowej rywalizacji nie wytrzymali w Pogoni też nieco młodsi od wymienionych: Patryk Paczuk i Michał Walski, którzy byli fundamentalnymi postaciami drużyny juniorów zdobywającej brązowe medale mistrzostw Polski pięć lat temu. Każdy z nich był przy pierwszej drużynie Pogoni przynajmniej trzy lata i nie zdołał przekonać kilku szkoleniowców.

Trzy spadki Walskiego

Walski jest obecnie zawodnikiem I-ligowej Sandecji Nowy Sącz. Na dziewięć rozegranych spotkań tylko dwa zaliczył w wyjściowym składzie. Oba były przegrane. Z Ruchem Chorzów zaliczył spadek z ekstraklasy, z pierwszej ligi i z drugiej ligi. W Pogoni przez trzy sezony rozegrał 17 spotkań na poziomie ekstraklasy, będąc jeszcze juniorem. Chciał kontynuować karierę w innym miejscu i spotkał się z brutalną weryfikacją.

Paczuk w Pogoni rozegrał dwa mecze, które dzieliły aż cztery lata. To ewenement. Przez cały ten czas był w klubie mocno wspierany, promowany, choć w meczach drużyny rezerw w III lidze nie wyróżniał się skutecznością. W 38 meczach zdobył zaledwie 5 goli. W poprzednim sezonie pomógł Legionovii w awansie do drugiej ligi, zdobywając 4 gole, a w obecnym sezonie nieźle spisuje się w II-ligowych Błękitnych, dla których zdobył w 8 meczach 3 bramki.

Rudol przy pierwszej drużynie był sześć lat, Matynia i Kort przez pięć sezonów, Paczuk przez cztery lata, Walski przez trzy, a Obst przez dwa. Żadnego poza Matynią nie ma dziś w klubie ekstraklasy. Powstaje pytanie, czy nie byli w klubie otoczeni nadmierną opieką, czy ich talent nie został przeszacowany. Przyszłość pokazała, że jednak tak. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Loco
Tak właśnie wygląda "polska myśl szkoleniowa" przychodzi trener przez duże T i widzimy m kto się nadaje a kto nie. Pogoń zbierała grajków beztalencia i słabej piłkarskiej jakości chłopaków z akademii mieli pewne granie. Teraz to się zmieniło Żeby grać trzeba zap... TEGO chcą kibice i trener Runiac. Jestem przekonany że będą przychodzić jeszcze lepsi piłkarze co daje lepszą grę i upragnione mistrzostwo
2019-09-19 22:14:17
lek
slusznie pan zauwazył panie Parada, Rudol to idealny przykład wrecz symboliczny na mentalnosc akademii pogoni, tzn. rudol był przez wiele lat promowany przez trenera łazowskiego uwazany za siodmy cud swiata,problem w tym ze nikt poza łazowskim nie widział w nim potencjału piłkarskiego,przecierałem oczy ze zdumienia ze rudol praktyczie tylko i wyłacznie za cechy wolicjonalne i charakter otrzymywał systematyczne powołania do młodziezowych kadr,az przyszedł fachowiec runjaic i oddzielił ziarno od plew...tyle w temacie,pozdro
2019-09-19 08:50:10

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie