niedziela, 05 lipca 2020.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Wzmocnieni młodzieżowcy wygrali z Broendby

Piłka nożna. Wzmocnieni młodzieżowcy wygrali z Broendby

Piłka nożna. Wzmocnieni młodzieżowcy wygrali z Broendby
Data publikacji: 2019-09-17 14:51
Ostatnia aktualizacja: 2019-09-17 16:10
Wywietleń: 951 415549

Od zwycięstwa 3:1 (1:0) nad duńskim Broendby rozpoczęli przygodę w turnieju Baltic Sea Cup młodzi piłkarze Pogoni Szczecin, którzy zostali wzmocnieni kilkoma piłkarzami z pierwszego zespołu.

Gole dla zwycięzców zdobyli: Łasicki, Kalenik i Frączczak bezpośrednio z rzutu wolnego. Mecz toczył się na głównej płycie przy ogłuszającej momentami pracy ciężkiego sprzętu przy budowie stadionu.

Pogoń grała w składzie: Bursztyn - Pach (46, Ładny), Łasicki (60, Graczyk), Sadowski, (46, Nagel) Nowak (46, Kwiecień) - Smoliński, Starzycki (46, Kalenik) - Wędrychowski, Frączczak, Maćkowski (46, Kuśmierek) - Benyamina 

W drużynie prowadzonej przez trenera Pawła Crettiego wystąpiło od początku czterech piłkarzy pierwszej drużyny: Bursztyn, Łasicki, Frączczak i Benyamina, a także dwóch aspirantów jeszcze bez ekstraklasowego debiutu, ale już branych pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej: Wędrychowski i Smoliński.

W wyjściowym składzie zagrali też obecnie obrońcy Błękitnych Stargard: Sadowski i Nowak. Ten pierwszy jest obecnie do stargardzkiego zespołu wypożyczony, natomiast ten drugi ma 18 lat, jest lewym obrońcą, wychowankiem Lecha Poznań, mistrzem Polski juniorów młodszych i kandydatem do gry w wyższej klasie rozgrywkowej, niż II liga.

W całym meczu na wyróżnienie zasłużył Wędrychowski, który wykazywał się dużą odwagą, próbował rozwiązań indywidualnych, wypracował jedną znakomitą okazję Frączczakowi, którą 32-latek zmarnował.

Jeżeli w Pogoni był piłkarz kandydujący do gry w pierwszym zespole, to 17-letni Wędrychowski dał wyraźny sygnał, że jest coraz bardziej gotowy. Na tle pozostałych piłkarzy ewidentnie się wyróżniał.

Jedną udaną interwencją popisał się Bursztyn, który wybronił sytuację sam na sam. Nasza defensywa nie stanowiła monolitu, goście z łatwością przedostawali się w pole karne, brakowało im wykończenia, a naszym defensorom zdecydowania i zgrania. Szczęściu zawdzięczają fakt, że przed przerwa nie stracili gola.

Po przerwie trener Cretti dokonał kilku zmian. Z boiska zeszli sprawdzani obrońcy Błękitnych. Szczecinianie podwyższyli wynik na 2:0, a następnie na 3:1. Autorem pierwszego gola był Kalenik, który od dłuższego czasu mocno pracuje na większą szansę, niż tylko regularna gra w III-ligowych rezerwach.

Gola na 3:1 zdobył Frączczak, który nie dopuścił do wykonania rzutu wolnego mającego na to ochotę Wędrychowskiego. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Filmy

#GaszynChallenge Kurier Szczeciński dla Franka Kępy

Nekrologi

Sonda

Czy zagłosujesz w drugiej turze wyborów prezydenckich?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie