Niedziela, 22 marca 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Szczęśliwa siódemka kobiecej Pogoni

Data publikacji: 21 marca 2026 r. 22:38
Ostatnia aktualizacja: 21 marca 2026 r. 23:11
Piłka nożna. Szczęśliwa siódemka kobiecej Pogoni
Fot. Pogoń kobiety/Facebook  

Szczecińskie futbolistki Piotra Łęczyńskiego rozgromiły u siebie przedostatnie w tabeli Olsztynianki, strzelając przeciwniczkom aż siedem bramek na powitanie wiosny.

REKLAMA

Ekstraliga piłkarek nożnych: POGOŃ Szczecin - ENERGA STOMILANKI Olsztyn 7:2 (4:1); 1:0 Dakyeong Choi (3), 2:0 Lena Świrska (8), 3:0 Weronika Szymaszek (16 karny), 3:1 Alisa Arthur (22), 4:1 Dakyeong Choi (41), 5:1 Stamatia Ntarzanou (62), 6:1 Lena Świrska, 7:1 Zuzanna Radochońska (72), 7:2 Seyeon Kim (74).

POGOŃ: Alicja Palińska - Alicja Dyguś (77 Blanka Zając), Weronika Szymaszek, Zuzanna Radochońska, Alexis Legowski - Isabella Cook (68 Julia Brzozowska), Zofia Giętkowska (61 Stamatia Ntarzanou), Suzuka Yosue, Lena Świrska (77 Wiktoria Zgrzeba), Dakyeong Choi - Kornelia Okoniewska (61 Anastasija Poluhovica)

Od początku meczu Pogoń była stroną dominującą, a z prawej strony szczególnie aktywna była Giętkowska. Szczecinianki nie schodziły z połowy rywalek i w pierwszym kwadransie zdobyły trzy gole. Olsztynianki konsekwentnie rozgrywały piłkę od własnej bramki, ale często traciły ją na własnej połowie. Dopiero po błędzie w defensywie Legowski, przyjezdne strzeliły pierwszą bramką, a chwilę później miały szansę na drugą, lecz uderzenie było niecelne. Przed przerwą wynik dla gospodyń podwyższyła Koreanka Choi, a Radochońska trafiła z rzutu wolnego w poprzeczkę.

Po zmianie stron Szczecinianki kontrolowały przebieg spotkania, choć na początku drugiej połowy były trochę nieskoncentrowane i rywalki oddały kilka strzałów, w tym raz w poprzeczkę. Przysłowiowe wejście smoka zaliczyła Greczynka Ntarzanou, która w pierwszym kontakcie z piłką zdobyła piątą bramkę dla Pogoni. Po strzale głową dublet skompletowała Świrska, a Radochońska po kolejnym rzucie wolnym i błędzie bramkarki Stomilanek zdobyła siódmego gola. Po stracie piłki przez Dyguś, przyjezdne zdobyły drugą bramkę. Ostatni kwadrans nie przyniósł już większych emocji, a sędzina doliczyła tylko jedną minutę i szybko zakończyła jednostronne spotkanie. ©℗

(PR)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA