Piłkarze II-ligowego szczecińskiego Świtu, walczący o awans do I ligi, zainaugurują piłkarską wiosnę w niedzielę o godz.19.30 w Poznaniu meczem z wiceliderującą miejscową Wartą, przed laty z sukcesami występującą w najwyższej klasie rozgrywkowej, w której zdobyła dwa mistrzostwa Polski i 5 srebrnych medali. Mecz ma duży ciężar gatunkowy, więc będzie transmisja w TVP Sport, a zawody poprowadzi znany z ekstraklasowych stadionów łodzianin Paweł Pskit. Przed rozpoczęciem sezonu o rozmowę poprosiliśmy prezesa klubu ze Skolwina Pawła Adamczaka.
- Kibiców najbardziej interesują sprawy transferowe, więc prosimy o parę słów na temat zimowych zmian w ligowej kadrze.
- Odszedł bramkarz Jakub Rajczykowski, który po wypożyczeniu powrócił do ekstraklasowego Rakowa Częstochowa, a ostatecznie trafił do I-ligowej Polonii Bytom, zastępując w niej Portowca Alexa Holewińskiego. Pożegnaliśmy też drugiego golkipera Piotra Słowikowskiego, który pokonał już problemy zdrowotne, jesienią był wypożyczony do III-ligowej Noteci Czarnków, a teraz przeszedł do Kotwicy Kołobrzeg, niegdyś I-ligowej, a obecnie grającej w Klasie Okręgowej. Miłosz Nowik odszedł do III-ligowej Cariny Gubin, a Kacpra Gołębiewskiego wypożyczyliśmy do III-ligowej Floty Świnoujście. Rajczykowskiego zastąpi wypożyczony z ekstraklasowej Legii Warszawa Marcel Mendes-Dudziński, a ze szczecińskiej Pogoni wypożyczyliśmy Jakuba Zawadzkiego, mogącego grać na obronie lub w pomocy. Dokooptowaliśmy też dwóch młodych piłkarzy z IV-ligowego zespołu rezerw, napastnika Aleksandra Michałeczko i obrońcę Bartosza Pitucha, którego niedawno pozyskaliśmy z Radunii Stężyca. W jednym z pierwszych przedsezonowych sparingów kontuzji pięty doznał napastnik Szymon Kapelusz, ale już dochodzi do zdrowia i niedługo chcemy zaproponować mu przedłużenie kontraktu.
- Jak ocenia pan okres przygotowawczy i jakie są plany na II-ligową wiosnę?
- Jestem zadowolony z zimowych treningów, a szczególnie z dwutygodniowego obozu z bazą wypadową w polickim Hotelu „Dobosz", gdzie budowaliśmy formę. Wysokie, 5. miejsce w tabeli po 19 kolejkach, premiowane barażami o awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy, wpływa na nasze plany i nadzieje, ale nie chcemy się gorączkować i podkręcać przysłowiowego bębenka. Jeśli chodzi o sprawy wizerunkowe, a przede wszystkim infrastrukturalne, to nie my, lecz inne kluby uważane są za faworytów. Wierzę jednak w naszą drużynę i w skrytości liczę, że możemy sezon zasadniczy zakończyć na jeszcze wyższej lokacie niż piąta... Już teraz chciałbym więc zaprosić kibiców na szczecińską inaugurację, która też będzie telewizyjna i nastąpi w następną sobotę 28 lutego o godzinie 11.15, a liderem będzie liderująca Unia Skierniewice, pokonana przez nas jesienią na wyjeździe.
- Domyślamy się, że wczesna godzina rozpoczęcia meczu z Unią to wymóg telewizji, bo zimą szybko robi się szarówka, a szczególnie w pochmurne dni, zaś Świt to jeden z nielicznych, a może nawet jedyny II-ligowiec, bez sztucznego oświetlenia. Czy nie wstyd wam z tego powodu?
- Podejmujemy działania, by doprowadzić do modernizacji obiektu i zdradzę, że wkładam w to wiele serca, ale nie wszystko układa się po naszej myśli. Po ewentualnym wywalczeniu awansu do I ligi, ze stadionem w obecnym stanie, nie otrzymamy I-ligowej licencji, problemem może być gra na Twardowskiego, więc rozważamy różne opcje, w tym stadion kołobrzeskiej Kotwicy, ale nie byłoby to dobre rozwiązanie. Jesteśmy w trakcie rozmów z władzami miasta i prezydent Marcin Biskupski chce, byśmy pozostali w Szczecinie. Na poprawę naszych warunków zamierzamy w głównej mierze zapracować wynikami piłkarzy na boisku! Myślę, że ważne jest to, co już Świt dokonał, awansując z A Klasy do II ligi, a jeśli spełnią się nasze śmiałe marzenia, to mam nadzieję, że zasłużymy jeśli nie na nowy stadion, to przynajmniej na modernizację obecnego, a najważniejszym elementem będzie budowa zachodniej trybuny z zapleczem.
- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (mij)