Środa 05 października 2022r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Świt już z porażką

Data publikacji: 2022-08-15 19:37
Ostatnia aktualizacja: 2022-08-16 12:33
Piłka nożna. Świt już z porażką
Fot. Ryszard Pakieser  

W piłkarskiej III lidze rozegrana została 2. kolejka spotkań. Po raz drugi w sezonie komplet punktów zainkasowały rezerwy Pogoni.  Świt przegrał w Grudziądzu z Olimpią 0:2, zaś Błękitni Stargard grając u siebie podzielili się punktami z Bałtykiem Gdynia, remisując 1:1. Drugą porażkę zanotowała Vineta Wolin, która uległa na wyjeździe Unii Janikowo 1:3.

OLIMPIA Grudziądz - ŚWIT Skolwin 2:0 (0:0); 1:0 Amarildo Leirosa Junior (49), 2:0 Patryk Winsztal (73).

W 36. minucie Świt miał najlepszą okazję na objęcie prowadzenia. Mocno z woleja uderzał Szymon Kapelusz, a jego strzał intuicyjnie nogami wybronił Adrian Olszewski. Minutę później po ładnej akcji gospodarzy, brazylijski napastnik Olimpii - Amarildo Leirosa Junior, uderzył piłkę w środek bramki. W 39. minucie ponownie w roli głównej znalazł się brazylijczyk, który dobrze dostrzegł ustawionego kolegę, ale jego strzał z najbliższej odległości świetnie obronił bramkarz gości. Tuż przed przerwą Oleh Synytsia mógł dać prowadzenie Świtowi, lecz źle trafił w piłkę i ta poszybowała nad bramką. Po zmianie stron to gospodarze wyglądali na bardziej zdeterminowanych i już w 49. minucie objęli prowadzenie. Do piłki z boku boiska dopadł jeden z zawodników Olimpii i dograł piłkę w pole karne do Amarildo Leirosa, który strzałem z bliskiej odległości umieścił ją w siatce. Po godzinie gry Olimpia miała kolejną okazję na gola, ale groźny strzał obronił Przemysław Matłoka. Na 20. minut przed końcem meczu na uderzenie zdecydował się Przemysław Kędziora, ale piłka nieznacznie minęła tzw. okienko bramki Olimpii. W 74. minucie nastąpiło podwyższenie wyniku dla gospodarzy. Po dalekim wyrzucie piłki z autu, bramkę głową zdobył Patryk Winsztal. Do końca spotkania Świt próbował jeszcze strzelić bramkę kontaktową, ale Olimpia kontrolowała przebieg meczu. W ostatniej akcji meczu, w poprzeczkę z rzutu wolnego trafił jeszcze zawodnik gospodarzy - Marcin Warcholak i arbiter zakończył zawody.

Pogoń Szczecin – Pogoń Nowe Skalmierzyce 2:1 (2:1); 1:0 Kamil Drygas (13), 2:0 Kamil Drygas (18-karny)
2:1 Krzysztof Dymarski (22)

Po udanej inauguracji ligowych rozgrywek w Jarocinie, przyszła pora na pierwszy mecz ligowy przed własną publicznością z udziałem drugiego zespołu Pogoni. Portowcy pokonali Pogoń Nowe Skalmierzyce 2:1 po dwóch trafieniach Kamila Drygasa.

- Myślę, że to było zasłużone zwycięstwo, a jego rozmiar powinien być wyższy, biorąc pod uwagę ile sytuacji stuprocentowych sobie stworzyliśmy. Trzeba oddać też przeciwnikowi, że był dobrze zorganizowany i zmobilizowany. Wbrew pozorom to nie był dla nas łatwy mecz – powiedział trener Paweł Ozga.

UNIA Janikowo - VINETA Wolin 3:1 (1:0); 1:0 Miłosz Matuszewski (12), 1:1 Kamil Wiśniewski (60), 2:1 Miłosz Matuszewski (62), 3:1 Mariusz Kryszak (90+5).

Vineta przegrała drugi mecz pod rząd w stosunku 1:3. Tym razem lepsza okazała się Unia Janikowo, choć w 60. minucie zespół z Wolina zdołał doprowadzić do wyrównania. Chwilę później gospodarze jednak objęli prowadzenie, a w 90. minucie podwyższyli rezultat spotkania.

- Pierwsza połowa była fatalna w naszym wykonaniu. W przerwie doszło do kilku zmian i gra była już lepsza. Udało się nam wyrównać i mieliśmy jeszcze jedną szansę na objęcie prowadzenia. Niestety się nie udało, a chwilę później Unia strzeliła bramkę. Pod koniec meczu gospodarze po rzucie wolnym ustalili wynik meczu. Popełniamy straszne błędy w obronie i płacimy frycowe na tym poziomie rozgrywkowym. Jeżeli ich nie poprawimy, to nie mamy czego szukać w tej lidze - powiedział po spotkaniu Przemysław Tomków, prezes Vinety Wolin.

BŁĘKITNI Stargard - BAŁTYK Gdynia 1:1 (0:0); 1:0 Damian Niedojad (57), 1:1 Igor Jankowski 85 (karny).

W drugiej połowie Błękitni objęli prowadzenie, ale pod koniec meczu stracili bramkę po rzucie karnym.

- Mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Nie było widać u nas takiej ikry jak w poprzednich spotkaniach. Punkt szanujemy, ale chcieliśmy wygrać ten mecz. Cieszymy się, że już w środę jest kolejne spotkanie, bo możemy się szybko zrehabilitować. W drugiej połowie zrobiłem zmiany w defensywie i chcieliśmy utrzymać korzystny wynik. Nastąpił błąd indywidualny, ale nie mogę mieć do zawodnika pretensji, bo piłka trafiła go w rękę i stąd był rzut karny. Do Gniewina jedziemy po trzy punkty - powiedział na konferencji prasowej Maciej Sayed, trener Błękitnych Stargard.

(PR)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Ekspert
2022-08-16 06:18:25
,, Zmierzch ,, Skolwin - awans ? To ponury początek końca klubiku Adamczaków.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA