Korona Kielce w poniedziałek ogłosiła pożegnanie ze swoim dotychczasowym szkoleniowcem Jackiem Zielińskim, a już następnego dnia poinformowała, że jego następcą został Robert Kolendowicz, który przez 10 lat związany był z Pogonią.
- Historia trochę zatoczyła koło. Wyjeżdżałem z Kielc prawie dwadzieścia lat temu jako piłkarz, teraz wracam jako trener i to fantastyczne uczucie. Niezwykle się z tego cieszę, bo to znakomite miejsce, które kojarzy mi się z tym słynnym koroniarskim DNA i z tym, że zawsze trudno było tutaj grać. Właśnie w tym kierunku będziemy chcieli się rozwijać - mówi dla oficjalnego portalu Korony Kielce Robert Kolendowicz.
Korona po 11 kolejkach PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 15 punktów plasuje się na 9 miejscu w tabeli. W dorobku ma 4 zwycięstwa 3 remisy i 4 porażki. Przed kilkunastoma dniami Korona przegrała w Szczecinie z Pogonią 2:0, a posadę w klubie trener Jacek Zieliński stracił po kompromitującej niedzielnej porażce z Lechem w Poznaniu 6:1.
To wywołało burzę w kieleckim klubie, w którym po letnim okienku transferowym aspiracje są w tym sezonie wyjątkowo wysokie.
– To nie jest tajemnica, absolutnie nie jest to żadna tajemnica. To nie wybrzmi tylko z moich ust, ale i właściciela, prezesa, trenera. I samych piłkarzy. Jesteśmy zgodni. Jeden mecz nie sprawi, że wpadniemy w panikę, ale zdajemy sobie sprawę, że ten zespół naprawdę został wzmocniony. Jest w nim duża jakość. My odcinamy to, co było w Koronie Kielce wcześniej. Byli inni piłkarze, były inne oczekiwania. Teraz są nowi zawodnicy i oczekiwania zawsze będą większe. Nie jesteśmy tą samą Koroną i mówię o tym otwarcie - deklarował we wrześniu w jednym z wywiadów dyrektor sportowy Korony Paweł Golański.
W realizacji sportowych aspiracji Korony ma teraz pomóc Robert Kolendowicz. Dla związanego przez ostatnie lata z Pogonią szkoleniowca będzie to drugi zespół, który samodzielnie poprowadzi w PKO BP Ekstraklasie. Robert Kolendowicz, który był w przeszłości piłkarzem Korony i Pogoni, pracę trenerską w szczecińskim klubie rozpoczął w 2015 jako asystent w rezerwach Pogoni. Potem był koordynatorem klubowej akademii, a w końcu w 2018 roku został asystentem Kosta Runjaicia w ekstraklasowym zespole Pogoni. Z niemieckim szkoleniowcem pracował przez kolejne sezony, a następnie został współpracownikiem Jensa Gustafsson. To właśnie po szwedzkim szkoleniowcu objął posadę głównego trenera po czterech kolejkach ekstraklasy sezonu 2024/2025. Zadebiutował 17 sierpnia w wygranym przez Pogoń meczu z Widzewem 2:0. Pogoń burzliwy sezon 2024/2025 zakończyła ostatecznie na czwartym miejscu w lidze i dotarła do finału Pucharu Polski. Pod wodzą Kolendowicza portowcy rozpoczęli także kolejny sezon, ale już po czterech kolejkach zastąpił go w szczecińskim klubie najpierw Tomasz Grzegorczyk, a ostatecznie Thomas Thomasberg.
Od sierpnia 2025 roku Robert Kolendowicz pozostawał bez pracy. Choć miał propozycje z klubów z niższych klas, m.in. możliwość zatrudnienia sondował drugoligowy Świt Szczecin, to 46-letni szkoleniowiec czekał na oferty z ekstraklasy. Taka przyszła z Kielc i po 14 miesiącach Robert Kolendowicz wraca do PKO BP Ekstraklasy. W sobotę zadebiutuje jako szkoleniowiec Korony w meczu z niedawnym rywalem Pogoni GKS Katowice. (woj)
***
Wcześniejsza informacja
Były i lubiany trener Pogoni Szczecin Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. Klub oficjalnie zaprezentował szkoleniowca w nowej roli. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o dwa lata.
– Historia trochę zatoczyła koło. Wyjeżdżałem z Kielc prawie 20 lat temu jako piłkarz, teraz wracam jako trener i to fantastyczne uczucie. Niezwykle się z tego cieszę, bo to znakomite miejsce, które kojarzy mi się z tym słynnym koroniarskim DNA i z tym, że zawsze trudno było tutaj grać. Właśnie w tym kierunku będziemy chcieli się rozwijać – powiedział w Kielcach nowy trener Korony.
Ostatnio R. Kolendowicza można było często oglądać w telewizji, gdzie komentował mecze ekstraklasy.
oprac. rj