sobota, 26 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Piąta potyczka Ojrzyńskiego ze Skorżą

Piłka nożna. Piąta potyczka Ojrzyńskiego ze Skorżą

Piłka nożna. Piąta potyczka Ojrzyńskiego ze Skorżą
Data publikacji: 2017-08-17 17:27
Wywietleń: 889 288648

Sobotni mecz Arki Gdynia z Pogonią Szczecin będzie pojedynkiem dwóch świetnie znających się szkoleniowców. Leszek Ojrzyński i Maciej Skorża studiowali niemal w tym samym czasie na warszawskiej AWF. Ojrzyński był o rok młodszy, ale obaj już podczas studiów mieli ze sobą dobry kontakt.

- Graliśmy w jednej drużynie uczelnianej – wspomina M. Skorża. - Trenerzy zmieniali się dość często, ale my z Leszkiem występowaliśmy razem na boisku chyba nawet przez cztery sezony.

Ojrzyński był bramkarzem, a Skorża środkowym obrońcą, często nawet kapitanem. Obaj zatem odpowiadali za spokój w defensywie. Nie zawsze udawało się go utrzymać.

- Leszek już wtedy dał się poznać, jako osoba charyzmatyczna, mająca cechy przywódcze, nasza współpraca wyglądała jednak dobrze - ocenił po latach obecny szkoleniowiec portowców.

Skorża i Ojrzyński po skończeniu studiów rozpoczynali pracę w tym samym miejscu. Obaj otrzymali drużynę juniorów Legii Warszawa. Po latach spotykali się już tylko przy okazji meczów ekstraklasy i to jako trenerzy rywalizujący ze sobą.

Po raz pierwszy w sezonie 2011/12. Maciej Skorża prowadził wtedy Legię Warszawa, którą miał doprowadzić do tytułu mistrza Polski, ale ostatecznie uplasował się na trzecim miejscu. Legia była dla niego już czwartym polskim klubem, podczas gdy Leszek Ojrzyński dopiero debiutował w ekstraklasie, ale już w swoim premierowym sezonie na ławce trenerskiej zyskał bardzo dobrą opinie.

Prowadzona przez niego Korona Kielce zakończyła sezon na wysokim piątym miejscu z zaledwie pięciopunktową stratą do Legii Macieja Skorży. W bezpośrednich pojedynkach był remis: w Warszawie Legia wygrała 1:0, a w Kielcach zwyciężyła Korona też 1:0, co oczywiście było bardziej sukcesem Ojrzyńskiego, niż Skorży.

- Zespoły prowadzone przez Leszka Ojrzyńskiego zawsze cechowała ogromna determinacja i wola walki – ocenił M. Skorża.

Obaj trenerzy zmierzyli się ze sobą trzy sezony temu. Lech Macieja Skorży wywalczył tytuł mistrza Polski, a Podbeskidzie Leszka Ojrzyńskiego omal nie zdobyło awansu do grupy mistrzowskiej, po czym szkoleniowiec został zwolniony. W bezpośrednich meczach w Poznaniu padł remis 1:1, a w Bielsku zespół Skorży wygrał 2:0.

Ojrzyński już 14 lat temu dał się poznać kibicom w regionie. Był asystentem Jerzego Engela juniora w II-ligowych Błękitnych Stargard. Obaj trenerzy wytrwali tylko pół roku, później drużyna została wycofana z rozgrywek, awans sportowy nie pokrywał się z odpowiedzialnością organizacyjną i w klubie zabrakło pieniędzy na kontynuowanie gry na zapleczu ekstraklasy.

Trenerowi Ojrzyńskiemu i Engelowi udało się jednak kilku utalentowanych graczy wypromować. Jednym z nich był Jakub Wawrzyniak, wtedy zaledwie 20-letni defensywny pomocnik, który należał do wyróżniających się piłkarzy w ekipie ze Stargardu. ©℗ (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”