W Keeza IV lidze rozegrano 9. kolejkę spotkań, w której Iskierka Szczecin przegrała u siebie z Białymi Sądów 0:2, a gole dla zwycięzców zdobyli: Karol Ogórek i Kacper Sykut.
- Ta porażka boli mnie szczególnie, ponieważ stworzyliśmy sobie sytuacje, które muszą zakończyć się zdobyciem bramki - powiedział po porażce Maciej Sayed, trener Iskierki. - Już w 6. minucie nie trafiliśmy do pustej bramki, a rywale w ostatniej akcji pierwszej połowy wykorzystali indywidualny błąd w doskoku i schodzili na przerwę z prowadzeniem. Po zmianie stron to my prowadziliśmy grę i długo utrzymywaliśmy się przy piłce, ale ponownie zabrakło skuteczności w stuprocentowej sytuacji. Goście dobrze się bronili i groźnie kontratakowali, co ostatecznie przełożyło się na drugą bramkę. Musimy wyciągnąć wnioski, bo na tym poziomie takie sytuacje trzeba wykorzystywać. Sama dobra gra i kreowanie okazji nie wystarczą, jeśli nie potrafimy przełożyć ich na gole i punkty.
Przy ul. Pomarańczowej Arkonia Szczecin rozbiła Inę Elektrobim Ińsko 6:0. Cztery gole strzelił Dawid Gruchała-Węsierki, a po bramce dołożyli: Daniło Boreckij i Borys Freilich.
- Bardzo cieszy nas przekonywujące zwycięstwo z drużyną z Iny, bo zależało nam na pozytywnej reakcji po zeszłotygodniowej porażce w Sądowie - powiedział po wysokim zwycięstwie Grzegorz Starzyński, trener Arkonii. - Od początku meczu narzuciliśmy swoje warunki gry, stworzyliśmy dużo sytuacji bramkowych, a do przerwy dwie z nich zamieniliśmy na bramki. Po zmianie stron bardzo szybko chcieliśmy podwyższyć prowadzenie i jak najszybciej rozstrzygnąć ten mecz. Cieszą cztery bramki naszego napastnika, cieszy czyste konto i w dobrych humorach możemy przygotowywać się do następnego pojedynku.
GKS Manowo zremisował u siebie z Astrą Ustronie Morskie 1:1. Gola dla Astry strzelił wychowanek Przemysław Walkowiak, ale w ostatniej minucie do wyrównania doprowadził Rafał Załoga. Chemik Police wygrał u siebie z Gwardią Koszalin 3:1, a gole dla Policzan zdobyli: Wiktor Kurzawa, Maciej Ciszewski i Karol Zarembski. Bramka dla Gwardii była trafieniem samobójczym. Sparta Gryfice pokonała u siebie Orła Wałcz 3:2. Dublet w zespole gospodarzy skompletował Bartłomiej Babiak, a trzeciego gola strzelił Oskar Łuc. Goście gonili wynik, lecz bez efektu punktowego, a po bramce zdobyli: Patryk Ściurkowski i Mateusz Górny. Dąb Dębno przegrał u siebie z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 0:3. Dwie bramki dla nadmorskiej ekipy strzelił Kostiantyn Karaman, a jedną Filip Jędrzejczak. ©℗
(PR)