poniedziałek, 24 września 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Błękitni będą walczyć

Piłka nożna. Błękitni będą walczyć

Piłka nożna. Błękitni będą walczyć
Data publikacji: 2015-12-03 10:20
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 1373 44947

Rozmowa z Krzysztofem Kapuścińskim - trenerem II - ligowych Błękitnych Stargard

PO nieudanej jesieni w wykonaniu II-ligowych piłkarzy Błękitnych Stargard, którzy w 19 meczach (cała I runda i 2 kolejki rewanżów) zdobyli zaledwie 17 punktów (4 zwycięstwa, 5 remisów i aż 10 porażek) i zajmują „spadkowe" 16. miejsce mając 3 punkty straty do bezpiecznej strefy, sztab szkoleniowy przygotował już harmonogram przygotowań do rundy wiosennej.

Podstawowym celem będzie spokojne utrzymanie II ligi dla Stargardu. Wiceprezes Jarosław Hajduk zapowiadał w trakcie rozgrywek, że zimą dojdzie do istotnych zmian w kadrze pierwszego zespołu, ale trener Krzysztof Kapuściński, po poniedziałkowym spotkaniu z zarządem klubu poinformował, że roszady będą raczej kosmetyczne.

- Jak ocenia pan jesienną postawę Błękitnych? - zapytaliśmy trenera Krzysztofa Kapuścińskiego.

- Mieliśmy duże apetyty i oczekiwania po poprzednim sezonie, w którym do ostatniej kolejki walczyliśmy o I-ligowy awans oraz w dogrywce z Lechem Poznań o finał Pucharu Polski, wcześniej eliminując Cracovię. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i z wyżyn spadliśmy dość nisko. Zajmujemy spadkowe miejsce i oczywiście nie możemy być z tej lokaty zadowoleni. Błękitni nie zasługują jednak na tę pozycję i wierzę, że wiosną znacznie poprawimy nasze notowania.

- Drużyna udanie rozpoczęła sezon, eliminując z Pucharu Polski grającą w ekstraklasie Termalikę Bruk-Bet Nieciecza i mocnym akcentem go zakończyła gromiąc 5:0 byłego I-ligowca Okocimskiego KS Brzesko. Pomiędzy tymi rodzynkami były jednak długie tygodnie ciężkiego kryzysu...

- Rzeczywiście kryzys był straszny, szukaliśmy różnych dróg naprawy i długo nic nie skutkowało. Jesień możemy podzielić na trzy części. W pierwszej, wakacyjnej były sukcesy i trwały do pucharowego meczu z Zagłębiem Lubin, w którym jeszcze do przerwy prowadziliśmy, ale po zmianie stron wszystko się już zmieniło. Nastał długo okres regresu. Na szczęście przyszedł kolejny etap i szkoda jedynie, że tak późno. W trzech ostatnich meczach wróciliśmy na właściwe tory i odnieśliśmy dwa zwycięstwa, a w wyjazdowych derbach z Kotwicą Kołobrzeg też zagraliśmy dobrze i długo prowadziliśmy. Myślę, że gdyby sezon trwał dalej, zdobywalibyśmy kolejne punkty, przesuwając się w górę tabeli. ©℗ (mij)

Cały wywiad czytaj w piątkowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego, lub w e - wydaniu.

Fot. R. Stachnik

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
8
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Filharmonia w nowej odsłonie
Przeszedł Marsz Równości
Marynarz ponownie z koszulką
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy