środa, 11 grudnia 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. 22 minuty młodzieżowca

Piłka nożna. 22 minuty młodzieżowca

Piłka nożna. 22 minuty młodzieżowca
Data publikacji: 2019-09-11 18:34
Wywietleń: 709 414311

Po siedmiu kolejkach klasyfikacji Pro Junior System prowadzonej przez PZPN i nagradzanej premiami finansowymi zapunktowało dotychczas dziesięć klubów ekstraklasy i nie ma wśród nich Pogoni Szczecin uchodzącej w kraju za jeden z najlepiej szkolących.

Oznacza to, że nie ma w szczecińskiej drużynie przynajmniej jednego piłkarza z rocznika 1999, lub młodszego, który zdołałby dotąd rozegrać przynajmniej pięć spotkań, ale nie mniej jak w łącznym wymiarze 270 minut. W dziesięciu innych klubach już się to udało.

Takich piłkarzy w Pogoni bez względu na wiek jest obecnie dwunastu, a mogłoby być więcej, gdyby w pełni sił przez cały okres obecnego sezonu byli: Kamil Drygas, Adam Frączczak i Iker Guarrotxena. Wśród tych piłkarzy nie ma jednak klasycznych młodzieżowców, co we wcześniejszych sezonach zdarzało się.

Pro Junior System nie jest zbieżny z przepisem młodzieżowca wprowadzonym do rozgrywek ekstraklasy. W rozgrywkach ekstraklasy mogą być brani pod uwagę piłkarze starsi, z rocznika 1998, i Pogoń z tego znakomicie korzysta (Kowalczyk, Listkowski). Klasyfikacja PJS uwzględnia natomiast klasycznych młodzieżowców, czyli piłkarzy urodzonych w roku 1999 lub młodszych.

Pogoń miałaby problem

Obecna klasyfikacja PJS pokazuje, że gdyby w ekstraklasie obowiązywała formuła grania prawdziwymi młodzieżowcami, to Pogoń byłaby w wąskim gronie klubów z największymi problemami, co niezbyt dobrze świadczy o grupie piłkarzy z roczników 1999, 2000 lub 2001, którzy wyszli już z wieku juniora, są już młodzieżowcami, piłkarzami pełnoletnimi, ale obecnie nie ma wśród nich takich, którzy są przygotowani na grę w ekstraklasie.

W Pogoni jest obecnie dwunastu piłkarzy, którzy przebywali na boisku przynajmniej przez 250 minut, co stanowi 40 procent maksymalnego czasu gry. Wśród nich nie ma oczywiście żadnego piłkarza urodzonego w roku 1999 lub młodszego, a są między innymi Santeri Hostikka czy David Stec.

To nie są piłkarze wysokich lotów, w Pogoni spełniają rolę raczej drugorzędną, nie stanowią fundamentu, raczej uzupełnienie składu. Mocna i jedna z najlepszych krajowych akademii, za jaką uchodzi Pogoń, powinna piłkarzy tej klasy umieć wyszkolić. Na razie się nie udaje.

Pogoń jest zatem do tej pory jednym z sześciu klubów ekstraklasy, który nie zapunktował w klasyfikacji PJS, a prócz szczecińskiego klubu są w tym gronie jeszcze: Piast Gliwice, Raków Częstochowa, Śląsk Wrocław, Wisła Kraków i Wisła Płock.

Z Big Six nie punktuje tylko Pogoń

Oznacza to, że jedynym niepunktującym dotąd zespołem w ekstraklasie należącym do nieformalnej grupy Big Six, skupiającej teoretycznie najsilniejsze piłkarskie akademie w kraju, jest Pogoń. Pozostałe ekipy z tej grupy: Legia, Lech, Lechia, Jagiellonia i Zagłębie punktują znakomicie.

W gronie sześciu klubów, których młodzieżowcy zaliczyli łącznie najwięcej minut na boiskach ekstraklasy, aż cztery wywodzą się właśnie z grupy Big Six. Legia i Zagłębie znajdują się w tym względzie na czele. Młodzieżowcy z Legii spędzili na boiskach ekstraklasy łącznie 788 minut, a młodzieżowcy z Zagłębia niewiele mniej, bo 738 minut. Młodzieżowcy z Lechii zaliczyli 588 minut, młodzieżowcy z Lecha 515 minut, a młodzieżowcy z Jagiellonii 414 minut.

Na tym tle Pogoń może się pochwalić jedynie 22-minutowym epizodem niespełna 16-letniego Kacpra Kozłowskiego w zaledwie jednym meczu. Jak na tę chwilę, to obecnie jedyny młodzieżowy akcent Pogoni na boiskach ekstraklasy. 22 minuty Kozłowskiego oznaczają też, że Pogoń pod względem minutowym wyprzedza w ekstraklasie zaledwie dwa kluby: Śląsk Wrocław (10 minut) i Wisłę Płock (2 minuty).

Bardzo wiele wskazuje na to, że obecny sezon będzie najbardziej ubogi dla szczecińskiego klubu pod względem udziału w meczach młodzieżowców. Pogoń przed końcem okna transferowego odstąpiła Wiśle Kraków 20-letniego Damiana Pawłowskiego, natomiast do Chrobrego Głogów wypożyczyła 18-letniego Adriana Benedyczaka. Oznacza to, że szanse na poprawę sytuacji w Pro Junior System są minimalne i zanosi się na najgorszy sezon pod tym względem.

Tylko Kozłowski

Poza Kozłowskim nie ma obecnie w drużynie piłkarza z rocznika 1999 lub młodszego, który mógłby na trwałe wedrzeć się do mocnej rywalizacji o miejsce w składzie i tym samym uzbieranie dość sporej liczby minut i punktów potrzebnych do klasyfikacji PJS. Pogoń w obecnym sezonie pokazała jednego młodzieżowca w znikomym wymiarze czasowym i nie ma klubu, który pokazałby tych piłkarzy mniej.

Lech Poznań i Wisła Kraków takich piłkarzy pokazały po czterech, natomiast Legia Warszawa, Cracovia, Lechia Gdańsk i Raków Częstochowa takich piłkarzy pokazały po trzech. Po dwóch młodzieżowców zagrało już w obecnym sezonie w czterech kolejnych klubach: Zagłębiu Lubin, Arce Gdynia, Górniku Zabrze i Jagiellonii Białystok.

Porównując do obecnego sezonu kilka poprzednich, to ewidentnie widać, jak mocno obecny sezon może odbiegać od tych już rozegranych w obecnej dekadzie. Począwszy od sezonu 2013/14 Pogoń poza jednym bardzo dobrym pod tym względem sezonem 2014/15, kiedy zajęła w PJS drugie miejsce, w każdym z innych sezonów plasowała się na miejscach 4-6.

W obecnym sezonie kluby z miejsc 4-6 wystawiały do gry już po trzech lub nawet czterech młodzieżowców, którzy łącznie zebrali po 500-600 minut na boiskach ekstraklasy. W Pogoni zagrał natomiast jeden młodzieżowiec w jednym niepełnym meczu przez 22 minuty.

Grywało 7-9 młodzieżowców

Pogoń począwszy od sezonu 2013/14 zawsze poza jednym sezonem (2016/17 grało czterech młodzieżowców) pokazywała od siedmiu do dziewięciu młodzieżowców w całym sezonie. W obecnym sezonie może uda się pokazać dwóch, lub trzech, ale na pewno nie siedmiu czy ośmiu.

W każdym sezonie punktowało od dwóch do czterech młodzieżowców, w obecnym sezonie jak dotąd taką szansę ma tylko Kacper Kozłowski, ale nawet on do granicy pięciu spotkań i uzbieranych 270 minut ma jeszcze dość daleko. Może na koniec rundy jesiennej się uda. W rundzie wiosennej nie powinien jednak mieć problemów z bardziej regularnymi występami na boiskach ekstraklasy.

O tym, że w Pogoni nie widać zbyt wielu wysokiej klasy młodzieżowców, świadczą też powołania do dwóch młodzieżowych reprezentacji Polski, do których przymierzani są piłkarze w miarę regularnie grający w klubach, a takich w Pogoni jest obecnie dwóch: Marcin Listkowski i Sebastian Kowalczyk.

Trenerzy Czesław Michniewicz i Jacek Magiera powołali łącznie 43 piłkarzy, z których 34 wywodzi się z polskich klubów i wśród nich był tylko jeden piłkarz Pogoni Marcin Listkowski, który na dodatek nie zalicza się do piłkarzy podstawowych. Nie zagrał w meczu z Łotwą nawet minuty, a w spotkaniu z Estonią wszedł na boisko na ostatnie trzy minuty.

Tylko Arka bez powołania

Spośród klubów ekstraklasy tylko z jednego nie było żadnego reprezentacyjnego młodzieżowca – z Arki Gdynia. Aż cztery reprezentacyjne powołania otrzymali młodzieżowcy z Lecha, natomiast po trzy przyszły do Górnika, Legii, Zagłębia, Rakowa i Jagiellonii.

Sytuacja z bardzo skromnym udziałem młodzieżowców Pogoni w kadrze do lat 21 powtarza się już w trzeciej kolejnej edycji młodzieżowych mistrzostw Europy. Dwie edycje temu w młodzieżowym turnieju mistrzostw Europy nie było w szerokiej kadrze ani jednego piłkarza Pogoni z rocznika 1994 lub młodszych.

Trzy miesiące temu w szerokiej kadrze na finałowy turniej młodzieżowych mistrzostw Europy powołanie otrzymał jedynie Adam Buksa, który do Pogoni trafił w wieku 21 lat i nie przechodził przez żaden młodzieżowy cykl szkoleniowy w naszym klubie.

Obecnie rodzynkiem w tej reprezentacji jest Listkowski, powołania nie otrzymał nawet Sebastian Kowalczyk, który w Pogoni jest kapitanem, przez swojego trenera uważany jest za wzór pracowitości, ale dla trenera kadry młodzieżowej jego umiejętności okazują się niewystarczające.

Pogoń obecnie zajmuje wysoką trzecią lokatę w rozgrywkach ligowych i wynik sportowy pierwszej drużyny jest najważniejszy i na pierwszym miejscu. W innych klubach polskiej ekstraklasy czołowe kluby mające duże aspiracje potrafią jednak lepiej promować swoich młodych piłkarzy. W Pogoni przychodzi to z dużym trudem. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie