Koszykarze Kinga zrewanżowali się Zastalowi za porażkę w ćwierćfinale Pucharu Polski i odnieśli 15 zwycięstwo w sezonie Orlen Basket Ligi. Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach.
W Zielonej Górze King wystąpił bez Roacha, a w trakcie meczu parkiet z powodu kontuzji parkiet musiał opuścić Novak. Rolę rozgrywającego przejął Żołnierewicz i zaliczył najlepszy mecz w sezonie.
Zastal Zielona Góra - King Szczecin 74:75 (15:18, 27:23, 11:15, 16:19)
King: Żołnierewicz 22, Popović 14, Roberts 12, Friedel 8, Gielo 7, Kostrzewski 6, Novak 5, Dondridge 1 oraz Edger 0, Majcherek 0
Po trzech tygodniach przerwy w Orlen Lidze znów toczy się walka o ligowe punkty. Lider tabeli wyszarpał 15 zwycięstwo w lidze w Zielonej Górze w dramatycznej końcówce. Mecz tylko w I kwarcie toczył się pod dyktando Kinga. Potem niewielką przewagę uzyskał Zastal. Spotkanie cały czas było wyrównane, a King nie mógł przejąć inicjatywy przez fatalną skuteczność rzutów za trzy punkty i mnóstwo strat. Szczecinianie bezlitośnie wykorzystywali natomiast swoją przewagę pod koszem rywali i w tej strefie głównie punktowali.
Na ostatnia kwartę tego meczu Szczecianie wyszli z punktem przewagi, ale gospodarze szybko odskoczyli na 5 oczek. Mecz do końca trzymał w napięciu. Do wyrównania doprowadził w 39 minucie po celnej "trójce" Friedel, a na prowadzenie po celnym osobistym wyprowadził Kinga 3 sekundy przed końcem meczu Kostrzewski. Gospodarze przeprowadzili błyskawiczna akcję, a faulowany Cartier stanął na linii rzutów wolnych. Przestrzelił jednak oba rzuty osobiste i King mógł świętować wymęczony sukces w Zielonej Górze. Lider wygrał mimo, że miał 17 strat, przestrzelił 10 rzutów osobistych i trafił tylko 2 z 18 "trójek". (woj)